piątek, 26 sierpnia 2011

Morski multiplikator ..

Do łowienia w morzu używa się kołowrotków o stałej szpuli ( montowanych pod wędziskiem ) oraz multiplikatorów mocowanych od góry. Początkujący wędkarze wolą te pierwsze, gdyż łatwo się nimi posługiwać - wystarczy przytrzymać żyłkę, otworzyć kabłąk i zarzucić. Kołowrotkiem o stałej szpuli trudniej się jednak zwija żyłkę podczas holowania dużych okazów. Przy łowieniu z brzegu lub z łodzi, gdy zestaw opuszcza się do wody pionowo, multiplikatorów używa się znacznie częściej. Nazwa tych kołowrotków pochodzi od angielskiego słowa " multiplication " czyli zwielokrotnienie - na każdy obrót korbki kołowrotka przypada kilka obrotów jego szpuli. Przełożenie może wynosić np. 2:1, 4:1, lub 6:1; w małych multiplikatorach jest ono na ogół wysokie, by móc szybko nawijać żyłkę na szpulę o niewielkiej średnicy. Duże modele mają niższe przełożenie, co pozwala łatwiej holować duże ryby. Multiplikatory sprawdzają się w najtrudniejszych warunkach, między innymi dzięki swej solidnej budowie. Główne elementy tych kołowrotków to sprzęgło, szpula, terkotka, system hamulcowy, prowadnica żyłki ( w niektórych modelach ) oraz obudowa.

System hamulcowy

Jest to najważniejszy, a zarazem najbardziej wrażliwy układ w multiplikatorze. W najtańszych modelach zużywa się on najszybciej; warto więc zainwestować w kołowrotek wyższej jakości, który będzie służył wiele lat. Sprzęgło hamulca można precyzyjnie dostroić do wytrzymałości żyłki. Gdy ryba ucieka, sprzęgło pozwala jej wybierać żyłkę z taką siłą, by nie mogła jej zerwać. Istnieją dwa typy hamulców: regulowane za pomocą pokrętła oraz za pomocą dźwigni. Pierwsze mają pokrętło w kształcie gwiazdy. Jest ono umieszczone pomiędzy korbką a obudową multiplikatora. Korbka ma przeciwwagę, co stabilizuje obroty szpuli. Przekręcanie pokrętła do przodu powoduje dociśnięcie hamulca i na odwrót. Jeszcze do niedawna multiplikatory z hamulcem regulowanym za pomocą dźwigni pozostawały poza zasięgiem większości wędkarzy, gdyż były bardzo drogie. Dziś ich ceny są przystępne i kołowrotki te stają się bardziej popularne. " Gwiazdkę " zastąpiła w nich dźwigienka, poruszająca się po łuku po prawej stronie obudowy. Im bardziej się ją odchyla, tym większa siła hamuje szpulę. By zwolnić szpulę przed rzutem, należy dźwigienkę maksymalnie odchylić od siebie. Wiele z multiplikatorów do łowienia z plaży ma szpule z plastiku - nadają się tylko do delikatnego łowienia. Podczas łowienia z łodzi sprawdzają się jedynie duże i masywne multiplikatory, wykonane z aluminium lub stali nierdzewnej. Działają na nie tak duże obciążenia, że czasami się zdarza, iż szpula się odkształca lub ulega wyrwaniu.

Grzechotka

Gdy jest włączona przy zwolnionej szpuli, nie pozwala na samoczynne odwijanie się żyłki. Jeśli jednak ryba zaczyna odpływać z przynętą, grzechotka sygnalizuje to głośnym piskiem. Niewielu wędkarzy wykorzystuje tę cenną zaletę. Niektórzy zaś korzystają z grzechotki w niewłaściwy sposób - luzując tylko hamulec zamiast zwolnić szpulę. Gdy ryba odpływa, muszą na nowo ustawić hamulec i wyłączyć terkotkę, co zawsze zabiera im sporo czasu. Jeśli się nabierze nieco wprawy, uniesienie wędziska po braniu, włączenie szpuli i wyłączenie terkotki trwa bardzo krótko. Nie powinno się holować ryby z włączoną grzechotką ani jej wyłączać, gdy szpula jest jeszcze zwolniona.

Dodatkowy hamulec

Wiele multiplikatorów, zwłaszcza plażowych, ma dodatkowy hamulec, zapobiegający powstaniu przy wyrzucie " brody " z żyłki. Dzieje się tak wtedy, gdy szpula obraca się zbyt szybko w stosunku do ilości wydostającej się z niej żyłki. Może to być hamulec magnetyczny lub odśrodkowy. Odśrodkowy zazwyczaj ma dwa przesuwające się trzpienie zamontowane w szpuli. Gdy szpula się obraca, trzpienie siłą bezwładności rozsuwają się na boki i trąc o obudowę hamują obroty. Im szybciej się szpula obraca, tym siła hamowania jest większa. Wadą jest to, że nie można jej regulować; można natomiast trzpienie z multiplikatora wymontować. Hamulec magnetyczny ma dwie tarcze ( na szpuli i na obudowie ), na których znajduje się od ośmiu do dwunastu promieniście ustawionych płaskich magnesów. Gdy szpula się obraca, magnesy te wzajemnie się hamują. Im bliżej są umieszczone, tym siła hamowania jest większa i tym wolniej szpula się obraca. Hamulec magnetyczny multiplikatora można bardzo płynnie regulować, zmieniając odstęp pomiędzy dwiema tarczami.

Prowadnica żyłki

Gdy się zwija żyłkę na szpulę, prowadnica układa ją w równomiernych zwojach. Wędkarze plażowi twierdzą, że usunięcie prowadnicy pozwala zwiększyć zasięg rzutów o 10-15 m. Trzeba jednak wówczas podczas zwijania dociskać żyłkę przed szpulą kciukiem, co nie każdemu wędkarzowi udaje się wystarczająco dobrze opanować. Niektóre z multiplikatorów mają prowadnice w kształcie ramienia, poruszającego się w poprzek.

Obudowa

Może być wykonana z różnych materiałów, których wciąż przybywa wraz z rozwojem technologii. Stal nierdzewna i aluminium w wielu wypadkach musiały ustąpić grafitowi. Jest niezwykle odporny, ultralekki i pozwala się bez kłopotu formować i obrabiać z wielką dokładnością. Po połączeniu z tytanem i innymi materiałami rodem z programów kosmicznych tworzy bardzo trwałe niemal niezniszczalne kompozyty. To bardzo ważne, gdyż podczas łowienia dużych ryb multiplikator poddawany jest dużym obciążeniom.

Użycie multiplikatora

Przed nawinięciem żyłki na szpulę należy założyć na nią miękki podkład, gdyż podczas zwijania na żyłkę działa olbrzymia siła. Trudno w to uwierzyć? Wystarczy owinąć kawałek żyłki wokół palca i mocno ją pociągnąć.

Praktyka

Multiplikatory są łatwe w użyciu, choć w ogólnym mniemaniu jest odwrotnie. Trzeba jednak opanować do perfekcji posługiwanie się takim kołowrotkiem. Jedyna radą na to jest praktyka. Przy zarzucaniu nie wolno pozwolić, by szpula obracała się zbyt szybko. Najlepiej dociskać ją wówczas kciukiem. Jeśli się tego nie zrobi, rzut może się zakończyć wielkim kłębem żyłki.

Trwałość

Obudowa powinna być odporna na korodujące działanie wody morskiej. Jednak nie można dopuścić do tego, by mokry kołowrotek leżał w szufladzie przez kilka lub kilkanaście dni. Po każdym łowieniu kołowrotek należy powycierać do sucha miękką szmatką i pozwolić mu wyschnąć w ciepłym pomieszczeniu, po czym lekko natłuścić delikatnym smarem lub olejem maszynowym. Kłopot to niewielki, ale za to kołowrotek posłuży Ci przez długie lata a przy okazji... nieco zaoszczędzisz.

Artykuł został napisany z książki o tematyce łowienia morskiego, mam nadzieję, że komuś się przyda i poczyta sobie..

Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. Jak złapać rosówki?
    Rosówki, metody łapania.
    https://rybyy.blogspot.com/2018/12/jak-zapac-rosowki.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie napisane. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń