niedziela, 24 lipca 2011

Jak złowić Brzanę na spinning

Sierpień jest gorącym miesiącem, we wrześniu najczęściej także dopisuje ciepło.W tym okresie, wielu spinningistów może łowić swoje ulubione gatunki ryb. Najciekawiej mają spinningiści rzeczni, którzy w sierpniu i we wrześniu mogą łowić praktycznie wszystkie gatunki drapieżników. Jednak jest pewna ryba, która często jest zapominana i pomijana przez wielu wędkarzy. Niektórzy uważają ją za bardzo trudną do złowienia na spinning, jedni omijają miejsca, w których żyją te ryby, jeszcze inni je całkowicie ignorują. A mowa tu o jednej z najwspanialszych ryb z naszych nizinnych, a także górskich rzek, o pięknej i bardzo walecznej brzanie.

Znalezienie odpowiednich miejsc, gdzie przebywają brzany i gdzie można złowić je na spinning to ciężka i żmudna praca. To duże poświęcenie, wymagające mnóstwa czasu i zaangażowania.W poszukiwaniu dobrych brzanowych łowisk nie sprzyjają przynajmniej trzy fakty. Pierwszym z nich są miejsca, w których łowi się brzany. Są to najczęściej łowiska z bardzo szybkim nurtem, który tworzy się w okolicy dużych kamienisk, jakimi są stare i zniszczone przelewy, opaski, a także duże śródrzeczne rafy.
Są to miejsca dość niebezpieczne, szczególnie dla mało wprawnego wędkarza, ponieważ najczęściej wymagają brodzenia w spodniobutach w szybkim i dość głębokim nurcie. Dodatkową trudnością są wszechobecne kamienie, które są obmywane całą siłą nurtu i przez to są bardzo śliskie. Drugim faktem niesprzyjającym łowieniu brzan na spinning są całkowicie niedostępne z brzegu miejsca, szczególnie śródrzeczne rafy, na których brzany mają swoje ulubione stanowiska. Są to niestety miejsca dostępne jedynie dla wędkarzy posiadających łodzie, wyposażone w silnik spalinowy. Prędkość i siła nurtu bardzo często wymaga użycia silnika, aby odpowiednio ustawić łódź w łowisku.
Trzecim elementem, który utrudnia odnalezienie dobrego łowiska brzanowego, jest fakt, że ryby te nie są typowymi drapieżnikami i wcale nie jest łatwo skusić je do brania stosując przynęty spinningowe. Brzana lubi zjadać mniejsze ryby żyjące w ich środowisku, jednak nie są one ich głównym pożywieniem. Dlatego, łowiąc spinningiem, skuszenie brzany wcale nie jest takie proste.Wielu spinningistów, którym brakuje nieco więcej praktyki, nawet jak znajdą odpowiednie brzanowe miejsce, nie jest w stanie złowić ani jednej sztuki. Najczęściej wynika to z braku doświadczenia w wyborze skutecznej przynęty oraz jej odpowiedniego zaprezentowania.

Mimo wielu przeciwnościom, można jednak z dużym powodzeniem łowić brzany na spinning. Trzeba zacząć od znalezienia potencjalnego miejsca, gdzie lubią przebywać brzany. Ryby te znajdziemy najczęściej w miejscach z szybkim i rwącym nurtem, tam gdzie jest duża ilość kamieni. Najczęściej są to stare, zniszczone i rozerwane ostrogi (główki), a także stare opaski brzegowe, oraz kamieniste rafy.
W takich miejscach brzany zajmują stanowiska, które są bezpośrednio obmywane przez główny nurt rzeki. Są to przede wszystkim okolice wlewów oraz okolice kantów ostróg i raf.Woda w tych miejscach wymywa w piasku za i przed kamieniami różne dołki, w których przebywają brzany. Ryby najczęściej znajdziemy na napływie tych miejsc, chociaż często brania następują bezpośrednio na przemiale lub nawet za nim, na zapływie.
Brzany przemieszczają się po łowisku zgodnie z godzinami żerowania.W momentach słabszego żerowania chowają się blisko dna, wśród kamieni, a w momentach zwiększonego żerowania wypływają coraz dalej od przemiału i wchodzą na napływ.W znalezieniu potencjalnego łowiska brzan pomogą nam także spławiające się na powierzchni ryby. Brzany bardzo lubią to robić i właśnie w taki sposób zdradzają nam swoje miejsce pobytu.Warto wziąć to pod uwagę i bacznie obserwować nieznane wcześniej miejsca. Znalezienie dobrego łowiska brzanowego blisko brzegu jest dość trudne i większe pole do popisu mają spinningiści posiadający swoje łodzie. Dla takich wędkarzy, w zasadzie nie ma ograniczeń w znalezieniu dobrego brzanowego łowiska. To wielka przewaga, którą warto wykorzystać.

Znając już miejsca, w których możemy spodziewać się brzan, warto przygotować odpowiedni sprzęt oraz przynęty, którymi można skutecznie je łowić. Brzana to gatunek bardzo silnej i walecznej ryby. Niestety wielkość i ciężar stosowanych do jej połowu przynęt wymusza na spinningiście zastosowanie dość delikatnego sprzętu, w porównaniu do siły i wielkości tej ryby. Najczęściej stosowane wędziska posiadają długość około 3m, ciężar wyrzutowy to 30 gramów, oraz moc wędziska 17-20lb. Tak dobrany kij pozwala na swobodne rzucanie małymi wabikami, na perfekcyjne wyczucie ich pracy w nurcie i oczywiście pozwala na dość szybki hol bardzo silnej ryby. Do wędziska trzeba zamocować średniej wielkości kołowrotek (rozmiar 2500-3000), a zestaw to dobra plecionka o wytrzymałości około 15lb. Tak mocna plecionka pozwala na dość swobodne holowanie brzany oraz zabezpiecza przed zerwaniem wielu przynęt w łowisku pełnym zaczepów. Poza tym warto zwrócić uwagę, aby cały zestaw nie był zbyt „toporny”, wówczas będziemy mieli komfort w łowieniu małymi przynętami. Natomiast zbyt słaby zestaw nie wytrzyma konfrontacji z walczącą brzaną w silnym nurcie.

Brzany łowi się głównie na małe woblery. O wyborze nie decyduje kształt woblera, (bo używa się zarówno kulistych, jak i spłaszczonych, czy podłużnych), ale jego praca.Wobler powinien pracować szybko, ale nie agresywnie i jego praca powinna być bardzo równa.Woblery, które gasną w nurcie i co jakiś czas tracą swoją pracę, nie nadają się do łowienia brzan. Stosowane woblery mają zazwyczaj długość od 4 do 6 cm i z tego powodu są najczęściej lekkie. Dobry wobler na brzany powinien charakteryzować się także tym, aby podczas jego prowadzenia chodził blisko dna, nawet od czasu do czasu stukając sterem o kamienie. Tylko tak pracującymi woblerami jesteśmy w stanie skusić brzanę do ataku.
Niestety większość małych woblerów jest zbyt lekka, aby zanurzała się na odpowiednią głębokość. Wówczas skutecznym sposobem jest dociążenie woblera w miejscu przedniej kotwicy. Zamiast kotwicy montuje się małą śrucinę lub łezkę z ołowiu. Ciężar dobiera się w zależności od głębokości łowiska, pamiętając aby nie przeciążać woblera, bo spowoduje to zanik jego pracy. Kolejnymi skutecznymi przynętami są małe rippery oraz twistery w wielu kolorach, od czarnego, skończywszy na żółtym. Wielkości gumowych przynęt są podobne, jak w przypadku łowienia na woblery. Ciężar główki jigowej także dobiera się do głębokości łowiska.Ważne jest, aby guma swobodnie pracowała blisko dna i aby nie grzęzła pomiędzy kamieniami.
Obydwa rodzaje przynęt prowadzi się w podobny sposób. Sprawdza się zarówno prowadzenie przynęt pod prąd, ukośnie do niego, jak i z prądem.Wszystko zależy od rodzaju miejscówki, od ukształtowania dna, a także od tempa i siły płynącego nurtu. Brzany chętnie atakują przynęty płynące z prądem, ponieważ często mylą je z szybko spływającymi małymi rybkami, które nie mogą utrzymać się w prądzie rzeki i uciekają za kamienie. Tam czają się brzany i nie odpuszczają takiemu pożywieniu.

Gdy brzany żerują gorzej, dobrym rozwiązaniem jest powolne prowadzenie przynęty pod prąd. Tak prowadzoną przynętę, od czasu do czasu zatrzymuje się w nurcie, aby wabik pracował w miejscu.Wówczas chimeryczna brzana chętniej go zaatakuje. Natomiast, jeżeli miejsce i prędkość nurtu pozwolą, to dobrym sposobem jest poprowadzenie przynęty ukośnie do nurtu, tzw. wachlarzem. Zarzuca się wabik ukośnie w górę nurtu, napręża się linkę i prowadzi przynętę nie zwijając kołowrotkiem. Dopiero jak przynęta ustawi się równolegle do kierunku nurtu, zaczyna się ją powoli zwijać, oczywiście nie zapominając o częstych przytrzymaniach wabika w nurcie.

Brzana to wspaniała ryba, która podczas jej łowienia, przysparza wędkarzowi wiele pozytywnych doznań. To jeden z najsilniejszych gatunków ryb w Europie i bardzo waleczny przeciwnik.

Brzanom należy się pełen szacunek i warto je wypuszczać z powrotem do wody, po to abyśmy mogli cieszyć się ich pięknem przez wiele następnych lat.

Mam nadzieję, że poradnik spodobał się, jest w nim wiele wskazówek dotyczących łowienia brzan i porad..
Proszę z niego korzystać bo na pewno może się przydać każdemu kto lubi łowić brzany na spinning..

sobota, 23 lipca 2011

Jak złowić Lina

Lin jest jedną z najtrudniejszych do złowienia ryb spokojnego żeru. Bardzo podejrzliwy i niezwykle płochliwy, potrafiący doprowadzić nie jednego wędkarza do szewskiej pasji. Połów tej ryby wymaga dużo cierpliwości.
Jednocześnie jest to jedna z najpiękniej ubarwionych polskich ryb. Małe czerwone oczka, piękna, drobna, złota łuska pokryta śluzem, stwarza wrażenie jakby aksamitnej powłoki. 


Trudność polega nie tylko w znalezieniu dobrego łowiska, ale również dobrego miejsca do zamaskowania swojego stanowiska, szczególnie przy połowach z bliskich odległości.
To oczywiście płochliwość ryby każe nam się dobrze maskować. Jeśli choć jedna z ryb zauważy naszą obecność i się wypłoszy, to wyniosą się z łowiska pozostałe na ładnych parę godzin albo wręcz na cały dzień.
Wtedy o poważnych połowach linów można zapomnieć. Szukając dobrego miejsca na łowisko wybieramy spore wypłycenia wody o głębokości nie przekraczającej 1,5m, a często nawet 1m w pobliżu brzegu.
Dno powinno być porośnięte dywanem roślinności lub teren zarośnięty grążelami, nenufarem, liliami wodnymi lub choćby strzałką wodną. Jeśli decydujemy się na łowienie pomiędzy roślinnością wynurzoną obieramy oczko wolnej wody pozwalające odciągnąć rybę z łowiska i wyholować do brzegu lub łodzi.
Dobrze jest, jeśli miejsce jest nasłoneczniane porannymi promieniami słońca. Bierzemy również pod uwagę czy nasza zasiadka będzie w miejscu maskującym nabrzeżną roślinnością, skarpą lub krzakami.
W przypadku łowienia linów z łodzi, swoje stanowisko obieramy, tak by łódź w trakcie połowu znajdowała się na głębszej wodzie, a zarzucany zestaw był w kierunku do brzegu. Odległość łodzi od łowiska musi gwarantować jej niezauważalność dla ryb. Miejsce to wybieramy co najmniej na tydzień przed planowanym połowem. Ten okres potrzebny jest na nęcenie linów w nasze łowisko. Dobrze jest obrać sobie dwa lub trzy takie miejsca, bo może się okazać, że w zaplanowane nie wejdą liny, lub z jakiś nawet niezależnych od nas powodów są przepłoszone. Przy szukaniu i obieraniu miejsc połowu tej ryby na nieznanej wodzie, dobrze jest wpierw poobserwować rano o świtaniu płytkie rejony z łodzi. Często można wręcz trafić na miejsce przebywania linów, co i raz napływając na żerujące właśnie parki ryb. Spore i duże liny z reguły chodzą parami, pływając wzdłuż brzegu, między roślinnością, płytkich wód przybrzeżnych. Spłoszone naszą obecnością szybko czmychają skryć się w roślinności, ale jednocześnie zdradzają nam miejsca swej codziennej obecności. Obserwacje takie pozwalają jednocześnie dowiedzieć się czegoś o zwyczajach linów w danych akwenach. Szybko zorientujemy się, czy większe egzemplarze częściej spotykamy wśród grążeli i nenufarów, z reguły w miejscach z ciemnym lekko mulistym dnem, czy też mamy do czynienia z linami lubującymi się w rozległych dywanach podwodnych łąk. Będzie to miało znaczenie w doborze zestawu. Miejsc o dnie z dużą ilością mułu raczej nie obieramy. Lepiej poszukać innych miejsc. W płytkiej warstwie mułu lin znajdzie sobie podane przez nas kąski, jednak w większym mule będą one zalegały i doprowadzi to do psucia wody. Na duże liny zawsze można wybrać się nad ranem. To najlepsza pora na zasiadkę chcąc oczywiście złapać coś konkretnego, bo na maluchy można liczyć w ciągu całego dnia. Słabsze brania są w nocy, ale wiadomo, że są akweny, w których liny dobrze biorą również i w tej porze, późnym wieczorem. Jeśli liny biorą nad ranem i pod wieczór, to można ewentualnie dla sprawdzenia poświęcić jedną noc. Jeśli nie ma brań, to spokojnie można sobie odpuścić kolejne noce. Spore i duże liny z reguły chodzą parami, pływając wzdłuż brzegu, między roślinnością, płytkich wód przybrzeżnych. Nad wodą trzeba być jeszcze przed świtaniem. Najpierw przygotowujemy zanętę i lokujemy ją w łowisku. Potem już nie donęcamy, gdyż raczej może to płoszyć ryby, a więc przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. 

Teraz można pomyśleć o sprzęcie.Wszystko musi być pod ręką. Liny można łowić jedną wędką, albo i dwoma - zależy jak kto lubi. Na brzegu najpierw rozstawiamy fotel lub krzesełko, w którym będziemy siedzieli w trakcie połowów. Resztę rozstawiamy tak by wszystko było w zasięgu rąk, ale jednocześnie w razie czego, nie może nic się znaleźć na drodze naszego przemieszczania.Wszystko urządzamy w ten sposób, by nic później nie stukało, bo to z pewnością będzie płoszyć wrażliwe na to liny. Szczególnie jest to ważne, gdy nasza zasiadka będzie odbywać się z łodzi. Ani podbierak, ani wędzisko nie ma prawa stukać o łódź. Buty też muszą mieć gumowe podeszwy. Na lądzie dodatkowo musimy zadbać o to, by pod nogami nie znalazły się gałęzie, które przydepnięte, pękając z trzaskiem narobią hałasu, skutecznie płosząc nasze liny z łowiska. Mocujemy podpórki, na których oprzemy wędzisko. Mogą to być zwykłe wykonane z wbijanych w ziemię rurek zakończonych rodrestami, lub różnymi pałąkami. Doskonalszymi podpórkami są uchwyty Tery. Można je wykorzystywać zarówno na łodzi, jak również na lądzie. Są o tyle uniwersalne, że posiadają zarówno imadło do zamocowania na burcie łodzi, do pomostu, jak również sztylet do wbijania w ziemię. Uchwyt ma pojedyncze wsparcie wędziska ze specjalnym samo klinującym podparciem. Nawet gapowiczowi nie wyrwie lin wędki z tej podpórki. Dodać należy w tym miejscu, że doskonale nadaje się dla łowiących ryby feederem. W zasięgu musimy ułożyć podbierak i szmatkę. Przydatne również jest wiaderko z wodą do obmycia rąk i szmatki. No właśnie liny mają dużą ilość śliskiego śluzu i łatwo wyślizgują się z rąk, mogąc też narobić rumoru. Nakryte szmatką, wzięte do ręki nie wyślizgują się. Przynęty ustawiamy pod fotelikiem. Nie są wtedy narażone na słoneczną kąpiel. Pamiętajmy o takich rzeczach, jak pean, miarka, waga, aparat fotograficzny i siatka na ryby odpowiedniej wielkości (średnicy 50cm.). Siatka przyda się nawet wtedy, jeśli nie zabieramy ryb ze sobą. Złowione liny wypuszczamy dopiero po skończonym wędkowaniu. 

Jak przygotować zestaw spławikowy - dzisko może być zarówno teleskopowe jak i składane o długości 3,60÷3,90m do połowów z brzegu i 3,00÷3,30 z łodzi. Najlepiej jak będzie o akcji szybkiej z ugięciem szczytowym, lub półszczytowym, choć nie wyklucza się o głębszym ugięciu jeśli ktoś takie wędzisko lubi. Znakomicie sprawdzają się wędziska progresywne. Nie będzie błędem użycie wędziska karpiowego o krzywej ugięcia 1,5 do 2lb. Z całą pewnością muszą być to wędziska mocne, bo w razie ucieczki lina w roślinność, będziemy zmuszeni do użycia dość siłowego holu. Przelotki, które w tym wypadku powinny być na odpowiednio wysokich stopkach z wkładkami o dużej odporności na ścieranie. 
Uchwyt kołowrotka mocny stabilnie mocujący kręcioła do wędziska. Dolnik dwuręczny, ale niezbyt długi, bo łowić będziemy siedząc i zbyt długi wówczas przeszkadza w trakcie holu ryby. Pomimo, iż zestaw będzie stosunkowo delikatny, to ciężar wyrzutu powinien być do 50 a nawet 60g, bo będziemy mieli do czynienia z silną rybą. By wyrzucić takim wędziskiem 1,5g zestaw, wędzisko musi być niezwykle sprężyste, określane potocznie jako wcięte, którego drgania są szybko wygaszone. 

Kołowrotek mocny z nienagannie pracującym hamulcem głównym. Przydatny jest hamulec walki, bo znacznie ułatwia hol silnej ryby, będąc przydatny w sterowaniu jej ucieczki i w różnych  momentach walki. Przełożenie zalecane duże 6;1 pozwalające na szybkie zwijanie żyłki. Nawijanie musi być nienaganne, nie może powodować przyhamowań, a już nie dopuszczalne są kleszczenia się żyłki w zwojach. Szpula dość szeroka, kształtu i z rantem do dalekich wyrzutów, o pojemności 150÷200m żyłki 0,25. Żyłka główna 0,23÷0,25, miękka, odporna na ścieranie i nie mająca tendencji do skręcania. Powinna mieć małą rozciągliwość. Również ze względu na te wymaganie w stosunku do żyłki, tak ważna jest nienaganna praca hamulca głównego. 

W zestawie używa się najlepiej delikatnych spławików z balsy, a przede wszystkim z kolca jeżozwierza lub gęsiego pióra. Dobrze spisują się sticki z sarkandy. W niektórych sytuacjach przydatne mogą być spławiki wstępnie dociążanie. Wyporność spławików, w zależności od sytuacji, waha się od 1,5 do nawet 4g. Z bardzo bliskich odległości połowu i braku wiatru wywołującego falę, zastosowanie mają również 0,8 do 1g. Ważną sprawą jest smukłość spławika, by przy zatapianiu stawiał jak najmniejszy opór. Ponieważ głębokość łowiska jest mała, stosowane spławiki nie muszą być przelotowe. Ponieważ łowimy w roślinności, staramy się mocować w sposób taki by końce spławika przylegały do żyłki. Można to zrobić przy pomocy kawałków wentylka lub plastikowych rurek. 

Przypony wykonuje się z żyłki 0,20, a nawet 0,22. Tak duży rozmiar żyłki podyktowany jest trudnymi warunkami połowowymi w zarośniętym środowisku. W sytuacji, gdy w danym akwenie nie ma dużych linów, można zejść do wymiaru 0,18.

Haczyki stosuje się w zależności od rozmiaru i typu przynęty, ale z reguły z wąskim łukiem kolankowym przypominającym nieco "kryształki", ale kute, z łopatką. Do przynęt zwierzęcych jak dżdżownice, czerwone robaki, rosówki, używa się z zadziorami, kolorów ciemnych w wymiarach 8 lub 10. Do białych robaków i larw chruścików używa się haczyków nr 10 matowych koloru złotego najchętniej z jednym zadziorem na trzonku. Kukurydzę, i ciasta zakłada się na haczyki nr 8 lub 10 w kolorze złotawym najchętniej matowych. 

Przynęty - z całą pewnością na wiosnę, w maju najlepsze będą białe i czerwone robaczki. W miarę wzrostu temperatury wody i zwiększonych potrzeb pokarmowych możemy próbować łowić na małe rosówki.W czerwcu można śmiało zastosować ciasta z mąki i protein mięsnych. Nie możemy zapominać o takich przynętach jak ślimaki. Latem stosujemy nie tylko wyżej wymienione robaki, ale również kłódki, czyli larwy chruścików, a także ziarna kukurydzy, różnego rodzaju makaron o słodkim smaku i zapachu. Czasem nawet kawałek kartofelka i ciasto z kaszy manny przynosi zaskakująco dobre wyniki. Na jesieni znów wracamy do potraw mięsnych.

Przy dnie nie zarośniętym bujną roślinnością denną (zazwyczaj wśród grążeli) zestaw delikatnie przeciążamy, aby mieć pewność, że przynęta leży na dnie. Używamy śrucin z ołowiu stawiających swym kształtem najmniejszy opór. Pierwszą śrucinę zakładamy w odległości 12 do 15cm od haczyka. Dwie kolejne, co 15 do 20 cm. Przy dnie zarośniętym dywanem kładziemy przynętę na roślinach, tak by była widoczna. Jeśli opadnie w głąb roślin na dno nic się nie stanie, ale będzie znacznie mniej wyeksponowana. Tu zestawu nie przeciążamy, a pierwszą śrucinę umieszczamy w odległości 20 do 25cm od haczyka. W zarośniętym środowisku przynęta może leżeć na roślinie lub dalej opadając na dnie, ale nie ma prawa zawisnąć w toni wody. Duży lin na pewno będzie szczególnie podejrzliwy w stosunku do tak zaserwowanej przynęty.

Delikatność zestawu i jego ułożenie - lin jest wyjątkowo podejrzliwą rybą, a do tego po mistrzowsku wyczuwa zastawiane pułapki. Potrafi sprytnie zdjąć przynętę z haczyka, nie powodując najmniejszego ruchu spławika. Robaka wyssie, zostawiając samą sflaczałą skórę. Jego podejrzliwość na tym się nie kończy. Potrafi podchodzić do przynęty nawet kilka razy i zostawiać ją, by po chwili na powrót ją próbować. W takich sytuacjach branie lina jest świetnym treningiem dla naszego opanowania. Kto nie przytrzyma nerwów na wodzy i zatnie, z reguły spudłuje, dając jedynie rybie haczykiem po nosie i często wiąże się to z paniczną ucieczką wszystkich linów z łowiska. Trzeba wtedy czekać aż spławik zdecydowanie odjedzie zanurzając się pod wodę, lub maszeruje ciągłym ruchem w bok. Unikniemy wtedy pustego zacięcia i pewnie usadzimy hak w pyszczku ryby.
Jeśli natomiast spotkamy się z kilkukrotnym zdjęciem przynęty pod rząd, lub wyssaniem robaka, bez sygnalizacji, oznacza to, że sytuacja będzie się powtarzać nawet bez końca, a my będziemy się tylko denerwować.
Rada: po zarzuceniu, odczekać dwie, trzy minuty i zaciąć. Jeśli lin w tym czasie posysa sobie przynętę, to ma ją z haczykiem w pyszczku i zostanie zacięty. Często daje to pozytywny efekt. Czasem wyjęcie takiego cwaniaczka, otwiera drogę do następnych konkretnych brań. Jeśli natomiast nie uda się i lin nie dostanie haczykiem po nosie, to zabawę możemy powtórzyć. Ale jeżeli spudłujemy podcinając lina, to zabawa na dziś skończona.


Chcąc łowić okazałe liny, trzeba się wykazać dużą cierpliwością i pokonać sporo trudów.

Artykuł napisany został z poradnika " Jak złowić Lina " - mam nadzieję że przyda się każdemu kto lubi łowić te piękne i silne ryby .. Życzę udanych połowów :-)

piątek, 22 lipca 2011

Proteinowe minikulki

Kulki proteinowe są skuteczne nie tylko dlatego, że ich składniki ładnie pachną, są wysokokaloryczne i smaczne.Wielkość i sprężysta konsystencja kulki chronią haczyk przed zakusami mniejszych gatunków ryb, których pyski i jelita są po prostu zbyt małe, aby uporać się z takim kąskiem. Kulki w rozmiarach mini i midi ( o średnicy od 6 do 10mm ), znacznie mniejsze od typowych boilies, są bardzo atrakcyjną przynętą na ryby spokojnego żeru i sprawdzają się w wielu łowiskach.

Strzał w dziesiątkę

Miniaturowe kulki są doskonałą i wszechstronną przynętą na takie ryby jak: liny, leszcze, klenie, brzany a nawet rekordowe płocie.W większości sklepów wędkarskich dostępne są świeże i mrożone kulki w rozmiarach mini i midi. Jeśli uważasz, że twoja receptura jest równie dobra lub nawet lepsza od firmowych, możesz z łatwością przygotować kulki, postępując wg standardowej, dobrze sprawdzonej procedury. Poeksperymentuj, używając jako luźnej zanęty i przynęty mini - midi kulek barwionych na różne kolory i różnych dodatków smakowo - zapachowych. Na leszcze i liny dobre są kulki barwione na pomarańczowo o smaku tutti frutti oraz czerwone strawberry cream. Liny biorą też na czerwone kulki zrobione z karmy dla ptaków z dodatkiem wzmacniacza zapachu. Mini kulki z dodatkiem żółtego sera są sprawdzoną przynętą na klenie.
Zanęcanie - Zanęcaj łowisko małymi porcjami kulek luźno wrzucanych do wody lub wystrzeliwanych z procy. Na najtrudniejszych, silnie przełowionych łowiskach dobrze jest zanęcać przez kilka dni. Początkowo zanętę należy rozrzucać na dużej przestrzeni, a potem stopniowo zmniejszać zanęcany obszar. Pozwoli to zgromadzić ryby rozproszone na dość dużym obszarze. Rezultaty takiej taktyki bywają rewelacyjne, zwłaszcza jeśli przynętą jest unosząca się nad dnem mini kulka w takim samym kolorze jak kulki użyte jako zanęta.
 
Ze spławikiem

W rzekach i jeziorach dobre wyniki daje łowienie na kulki proteinowe metodą spławikową. Potrzebny ci będzie mocniejszy kij. Delikatne wędki z wklejanymi szczytówkami nie nadają się, ponieważ metoda łowienia na kulki wymaga użycia zestawu znacznie mocniejszego niż te, których używa się na co dzień. Dzięki mocnemu wędzisku poradzisz sobie nawet z dużym karpiem. Najlepszy będzie kij o długości 3,90m. Bardzo wążnym elementem zestawu jest dobry i duży kołowrotek o stałej szpuli, który pomieści znacznie dłuższy niż zazwyczaj odcinek żyłki. Dzięki temu będziesz przygotowany na wypadek, gdyby duży karp wyjechał nagle daleko na otwartą wodę. Na szpulę kołowrotka nawiń 200m dobrej jakości żyłki o wytrzymałości około 4kg i odpornej na przecieranie. Taktyka - kiedy znajdziesz się nad wodą, wybierz łowisko i od razu wrzuć zanętę. W chwili, gdy ty będziesz montował sprzęt, zanęta już zacznie spełniać swoje zadanie. Do łowienia na kulki proteinowe nadaje się większość zestawów spławikowych, ale najlepszy - zwłaszcza na dużych rzekach - jest ciężki zestaw z waglerem. Całe obciążenie, z wyjątkiem najmniejszej śruciny, powinieneś umieścić tuż pod spławikiem. W ten sposób zrównoważysz ciężar umieszczonej na haczyku kulki i będziesz mógł łatwo i precyzyjnie zarzucać.

Z Gruntu

Jeśli łowienie metodą spławikową nie wchodzi w rachubę, możesz z powodzeniem użyć miniaturowych kulek do łowienia z gruntu. Zaletą tej metody jest możliwość użycia dwóch wędek, co przy łowieniu ze spławikiem jest znacznie trudniejsze. Obserwowanie dwóch spławików jest dość kłopotliwe. Miniaturowe kulki proteinowe mogą być użyte do łowienia metodami gruntowymi z zastosowaniem tańczącej szczytówki ( swingtipa ) lub elektronicznego wskaźnika brań. Zestawy do szybkiej wymiany ciężarka jak również zestawy samozacinające dobrze spełniają swoją funkcję. Wart szczególnego polecenia jest zestaw z wymiennym ciężarkiem, który w przypadku zerwania zestawu zsuwa się z żyłki. Tak skonstruowany zestaw chroni rybę, która w razie zerwania wlokłaby za sobą kawał żyłki z ciężkim ciężarkiem. Ponieważ na mini kulki będziesz łowił przede wszystkim ryby mniejsze od karpi, rzadko zastosujesz ciężarki większe niż 40g. Spróbuj samozacinającego zestawu gruntowego z przelotową bombką i napiętą żyłką między ciężarkiem a zaciskiem na wędzisku. Napięta żyłka jest tajemnicą skuteczności tego zestawu. Gdy biorąca ryba wyczuwa opór żyłki, kłuje się i uciekając, zacina się sama. Do łowienia z gruntu idealnie nadaje się kij o długości 3,3m i akcji szczytowej. Wybierz nie duży kołowrotek o stałej szpuli z żyłką o wytrzymałości 3kg. brania na zestawy przypinane do wędziska bywają szczególnie gwałtowne. Proponowany zestaw sprawdza się zwłaszcza podczas bardzo ostrożnych brań.

Przynęta na hak

Do łowienia na miniaturowe kulki najlepiej nadają się haczyki o rozmiarach od 8 do 12. Przynęta może być podawana na kilka sposobów.
Haczyk z boku - to najprostsza metoda zbrojenia małych kulek proteinowych. Jej główną zaletą jest łatwość wymiany przynęty. Jeśli łowisz np. na białego robaka, będziesz mógł założyć miniaturową kulkę jako dodatek. Zestaw włosowy jest prawdopodobnie najpopularniejszą metodą łowienia na kulki. Możesz łowić na pojedyncze kulki albo nawlekać je po kilka na miękki nylonowy włos przymocowany do haczyka.
Włos z kolcem - jest szybką i wygodną odmianą metody włosowej. Umożliwia szybkie zakładanie kulek bez użycia igły do nawlekania.Wystarczy tylko nadziać mini kulkę na kolec, dzięki któremu będzie się pewnie trzymała podczas rzutu i po wpadnięciu do wody. Na zestaw z kolcem można zakładać więcej niż jedną kulkę. Pływające kulki gotowane lub wypiekane w mikrofalówce unoszą się w wodzie. Jeśli w odległości 5-8cm od haczyka zaciśniesz niewielka śrucinę, to przynęta będzie unosiła się nad dnem. Mało która ryba będzie w stanie oprzeć się kulce unoszącej się kilka centymetrów nad warstwą zanęty.

Spotkanie z karpiem - czas i miejsce ..

Wybór Łowiska

Wybierz łowisko niedaleko domu, akwen o powierzchni mniejszej niż 5 hektarów, najlepiej takie, które dobrze znasz. Staraj się unikać łowisk trudnych lub rozległych.

Kiedy na Karpie

Wybierz się na nie, kiedy nad wodą jest spokojnie, gdyż wtedy ryby te odwiedzają miejsca, w których nie pojawiają się, gdy na łowisku są wędkarze. Idealną porą na wyprawę jest wczesny poranek w środku tygodnia - możesz wtedy znaleźć karpie przy samym brzegu. Jeśli możesz łowić tylko w weekendy, spróbuj w niedzielę popołudniu, kiedy nad woda panuje spokój. Pamiętaj, że jeśli woda obławiana jest przez wielu karpiarzy, może w niej pozostać wiele nie wykorzystanego pokarmu przez ryby, co bardzo utrudnia łowienie. Spokojne bywają także czwartkowe wieczory, gdy weekendowi wędkarze szykują sprzęt na koniec tygodnia.

Znajdź Karpie

Dla wędkarzy, którzy mają mało czasu, znalezienie stanowisk karpi jest podstawową sprawą. Jeśli wiesz, gdzie i kiedy karpie żerują, to już prawie je znalazłeś. Zawczasu jednak poszukaj dowodów obecności tych ryb, żeby później nie tracić czasu na łowienie w ciemno. Zorientuj się, gdzie ostatnio łowiono karpie lub gdzie je widziano. Wejdź na rosnące nad wodą drzewo i poszukaj zmąconej wody w łowisku lub bąbli na jego powierzchni. Tam, gdzie zauważysz skupiska wodorostów, możesz spodziewać się również karpi.

Sprzęt i Przynęty

Łowienie z marszu zmusza do zabierania z sobą minimum sprzętu. Bardzo poręczna jest torba wędkarska noszona na ramieniu. W niej zmieszczą się: pudełko na drobne akcesoria, a także aparat fotograficzny, lornetka, waga, siatka do ważenia ryb, elektroniczny wskaźnik brań, okulary polaryzacyjne, proca oraz kilogram psich herbatników. Do noszenia wędzisk potrzebny jest pokrowiec, do którego można włożyć również podbierak, podpórki pod wędki, małpki, a nawet lekki parasol wędkarski. By nie tracić czasu nad wodą, przygotuj wędziska w domu - załóż kołowrotki, przeciągnij żyłkę przez przelotki i zmontuj zestawy końcowe. Przed włożeniem wędzisk do pokrowca wystarczy je tylko rozłożyć na segmenty, a nad wodą złożyć. Zabierz też z sobą matę do odhaczania ryb; jeśli nawet nic nie złowisz, posłuży ci ona za wygodne siedzisko. Na przynętę najlepsze jest 5 litrowe wiaderko z pokrywką, mieszczące kilka pudełek ze smakołykami - kulki proteinowe, dżdżownice, mielonka, chleb, kukurydza itd..Ważne, byś miał wiele różnorodnych przynęt. A jeśli złowisz karpia i mata po odhaczaniu będzie pokryta śluzem, użyjesz wiaderka jako krzesełka.

Technika i Taktyka

Popularne jest łowienie karpi na kulkę proteinową na zestawie włosowym.W łowiskach zasypywanych kulkami proteinowymi karpie traktują tę przynętę jako naturalne źródło pokarmu. Jednocześnie te z ryb, które zostały na tę przynętę złowione, stają się w stosunku do kulek podejrzliwe. Mimo to kulka proteinowa na włosie, zarzucona na dno, jest nadal bardzo skuteczną przynętą. Wyobraź sobie, że zauważyłeś bąblowanie żerujących karpi 50m od brzegu. Zarzuć zestaw z kulką na 70m, przerzucając żerowisko.W chwili, gdy ciężarek zestawu dotknie powierzchni wody, zamknij kabłąk kołowrotka i - z wysoko uniesioną szczytówką  - zacznij szybko zwijać żyłkę, przeciągając przynętę na żerowisko. Gdy się tam znajdzie, przerwij zwijanie - zestaw opadnie na dno, nie wywołując głośnego plusku. Tak samo zarzuć drugi zestaw, lecz zaopatrz go w inna przynętę, np. kukurydzę. Możesz miejsce przyszłego żerowania zanęcić luźną zanętą, nie płosząc przy tym ryb. Po zarzuceniu połóż wędziska na podpórkach z sygnalizatorami brań. Staraj się nie przerzucać zestawów jeśli karpie pozostają na żerowisku, nie ma takiej potrzeby. gdy jednak odpływają, podążaj za nimi swymi zestawami, a jeśli są za daleko - to przenieś swoje stanowisko.

Tuż przy brzegu

Kilkugodzinne łowienie karpi ogranicza się w zasadzie tylko do przybrzeżnego pasa wody. Jeśli będziesz miał szczęście, znajdziesz się na łowisku sam. Nie płoszone przez nikogo karpie przetrząsają przybrzeżne żerowiska z dużym zaufaniem, co pozwala ci na łowienie rzadziej stosowanymi technikami. Jedną z nich jest podawanie przynęty na swobodnej żyłce.

Płatek chleba - na tym najprostszym zestawie jest to niezawodna przynęta karpiowa.
Mielonka - podobnie jak chleb jest bardzo skuteczna, czasami przy zarzucaniu spada z haczyka, lepiej ją więc opuszczać pod szczytówką wędziska.
Psie herbatniki - są doskonała przynętą pływająca do łowienia karpi z powierzchni. Przed zarzuceniem zestawu zanęć łowisko kilkoma luźnymi herbatnikami.
Kulka proteinowa - leżąca na dnie blisko brzegu ( pozostaw luz żyłki ) być może kojarzy się karpiom z przynętami wyrzucanymi przez wędkarzy do wody, bo ryby chętnie na nią biorą.
Rosówki i czerwone robaki - są doskonałą przynętą na karpie, które bardzo intensywnie bąblują. Techniką swobodnej żyłki łowi się w naszych wodach dość rzadko, ale warto się oderwać na jakiś czas od ciężkiego, samozacinającego zestawu gruntowego. Zarzuć więc wędkę i postaraj się zaobserwować żyłkę pod szczytówką - w przypadku kiedy woda będzie przejrzysta - patrz na zarzuconą przynętę.

środa, 13 lipca 2011

Błystka - okoniowa przynęta

Każdemu wędkarzowi, który często wybiera się ze spiningowym sprzętem na szczupaki zdarzyło się złowić dużego okonia.Okazuje się jednak, że na tradycyjne błystki można mieć wspaniałe rezultaty w łowieniu okoni.

Kiedy i gdzie

Polujący okoń wyszukuje swoją zdobycz przede wszystkim wzrokiem, toteż przejrzystość wody jest ważnym czynnikiem wpływającym na skuteczność różnych metod łowienia. Kiedy woda jest mętna, na przykład wskutek zakwitu glonów, bardziej przydatne stają się przynęty naturalne - rosówka lub martwa rybka, które okoń może znaleść za pomocą węchu. Na początku sezonu okonie rozpraszają się wzdłuż brzegów zbiorników wodnych. W miesiącach letnich przybrzeżna strefa staje się schronieniem milionów młodziutkich okonków i płoci, które są podstawą diety dużych, dorosłych sztuk. Duże okonie, podobnie jak inne gatunki ryb, latem są najbardziej aktywne o świcie. Mają wystarczająco dużo światła, by polować, a jednocześnie nie są oślepiane przez zbyt ostre słońce. Często można je zobaczyć podczas żerowania wśród stad narybku lub kiedy ścigają kilkucentymetrowe płocie i okonie. Podczas polowania okoni  prześladowane przez nie ryby, usiłując uciec, wyskakują nad powierzchnię wody. Wędkarz uzbrojony w lekki spining może osiągnąć pełnię szczęścia, obrzucając wodę przy brzegu małą błystką. Największą szansę złowienia wielkiej sztuki mamy jesienią. Wraz ze spadkiem temperatury duże ryby zbieraja się w stada i stopniowo kierują na głębsze wody. W tym okresie okonie są głodne, aktywne i agresywane, co jest spowodowane zagęszczeniem dużych ryb na zaskakująco małym obszarze. Z nadejściem zimy okonie stają się mniej aktywne i stopniowo przenoszą się na głębsze wody, gdzie można je znaleść w czasie najzimniejszych miesięcy. W tym okresie nie są zdolne do ścigania szybko prowadzących przynęt, dlatego przy próbie połowu musimy stosować wabiki dające sie prowadzić bardzo wolno. Na początku października z powodzeniem można łowić okonie na głebokości 4-6m, podczas gdy pod koniec listopada spływaja na głębokość 10m i większą, zależnie od głębokości zbiornika i pogody.

Sprzęt

Łowienie okoni wymaga lekkiego i czułego wędziska. Takiego, by jego szczytówka lekko się uginała przy zwijaniu żyłki podczas prowadzenia przynęty. Zbyt sztywny kij powoduje, że nie możemy poprawnie prowadzić błystki i nie wyczuwamy wszystkich brań. Do łowienia okoni z brzegu idealne jest wędzisko o średniej akcji i ciężarze wyrzutu 15-20g. Jego długość powinna się wahać w granicach 2,70-3m. Do tego kołowrotek ze stałą szpulą dobrany tak, by dobrze równoważył ciężar wedziska. Wybór żyłki uzależniony jest przede wszystkim od łowiska. W miejscach z czystym dnem wystarczy linka o średnicy 0,14-0,16mm, a tam, gdzie na dnie są zaczepy 0,20mm. Należy unikać żyłek bardzo elastycznych, ponieważ utrudniaja one zacięcie ryby, szczególnie kiedy brania są na dużej głębokości.

Wybór błyski

Przy wyborze błystki nie ulegaj złudnemu przekonaniu, że małe przynęty na okonie są lepsze niz duże. Jest to prawdziwe tylko w odniesieniu do małych okoni. Już okaz o wadze kilograma jest zdolny do połykania ryb ważących około 150g, tak więc duże obrotówki i wahadłówki są dla niego bardziej atrakcyjne niż małe. Błystki ważące 10-20g lecą dalej i mocniej pracują niż mniejsze oraz wysyłaja silniejsze drgania, przez co są szybko zauważane przez okonie. Spośród wielu tysięcy wzorów  błystek tylko kilka to modele podstawowe. Obrotówki - są idealne do łowienia przy brzegu. Bardzo skuteczne są błystki o czerwonym korpusie i złotej lub srebrnej paletce. Wirująca paletka o jasnej barwie jest doskonale widoczna nawet w niezbyt przejrzystej wodzie, a czerwony kolor korpusu jest bardzo atrakcyjny dla okoni. Jedną z najsuteczniejszych obrotówek jest Reflex ABU, który jest doskonale wyważony i wyposażony w bardzo chwytną kotwiczkę. Jeśli chcesz mieć przynętę inną niż pozostali wędkarze, to przymocuj do kotwiczki kilka piór lub kawałek czerwonej włóczki. To zachęci goniącego błystkę okonia do połknięcia jej, jakby to był ogon uciekajacej rybki. Wahadłówki - są generalnie cięższe od obrotówek i z tego powodu lepiej nadają się do łowienia z łodzi, kiedy przynętę często trzeba prowadzić bardzo głęboko. Powolne zwijanie żyłki utrzymuje wahadłówkę  bardzo blisko dna, a jej falujący ruch doskonale wabi zarówno szczupaki jak i okonie. Dwa bardzo skuteczne typy wahadłówek to błyski Toby oraz Atom ABU w kolorach złotym, srebrnym, miedzianym oraz pomalowanych w barwy młodego okonia. Szczególnie atrakcyjną, agresywną pracę nawet przy małej prędkości zwijania mają wahadłówki Atom. Ich dodatkową zaletą jest to, że prowokują okonie do brania także w czasie opadania. Duże okonie często atakują właśnie opadające błystki, a takie brania są mocne i łatwe do zauważenia. Stalowe przypony lub wolframowe plecionki są zalecane, gdy chcemy uchronić się przed obcięciem przynęty przez szczupaki. Przypon wcale nie odstrasza okoni, zwłaszcza tych dużych, gdyż najczęściej atakują one przynętę od tyłu.

Łowienie z łodzi

Łódź nie jest niezbędna do łowienia okoni, zwłaszcza kiedy możemy z brzegu dorzucić do głębokich dołków, lub latem, kiedy okonie są na przybrzeżnych płyciznach. Wiele stanowisk okoniowych łatwiej jest jednak obłowić z łodzi, dlatego tam, gdzie to mozliwe, warto zapolować na pasiaste drapieżniki. Łowienie z łodzi gwarantuje lepsze przeszukanie głębokiej wody oraz skrajów trzcinowisk, z reguły niedostępnych dla wędkarza łowiącego z brzegu. Zaletą spiningowania z łodzi jest maksymalny czas efektywnej pracy przynęty. Podczas łowienia z brzegu przynęta tylko parę sekund znajduje się na głębokiej wodzie i szybko zostaje ściągnięta na przybrzeżną płyciznę. Wiosną i latem jest to korzystne, zwłaszcza gdy okonie podpływają do brzegu za drobnicą. Późnym latem i jesienią okonie są na głębszej wodzie i po kilku metrach prowadzenia błystka wchodzi w strefę płytkiej wody, w której już nie można się spodziewać brań dużych okoni.

Wody na duże okonie:

Duże nizinne rzeki takie jak: Wisła, Odra, oraz dolne biegi Dunajca, Sanu, Bugu oraz Warty. Okonie trzymają się w nich głębokich rynien z dala od brzegu, często jednak robią wypady za drobnicą pod sam brzeg.
Głębokie żwirownie - o zróżnicowanym dnie, gdzie są doły o głębokości ponad 5 metrów i rozległe płycizny z dużą ilością narybku. Medalowe okazy znajdziemy latem na krawędzi stoku głębin, a zimą na głębinach.
Duże jeziora takie jak: Śniardwy, Mamry - okonie z górek często przekraczają wagę 1,5 a nawet 2kg.
Zbiorniki zaporowe mają naprawdę duże okonie tylko na początku, przez pierwsze 10-20 lat po zalaniu.

Życzę udanych połowów na spining i samych dużych ryb :-) i mam nadzieję, że ten poradnik przyda się wielu łowcom okoni, a także początkującym..

Pozdrawiam

poniedziałek, 11 lipca 2011

Niezwykłe wyzwanie - duży leszcz

Być może wielkie leszcze nie są najbardziej walecznymi przeciwnikami, ale ich niezwykła wybredność i ostrożność sprawiają, że tylko wyjątkowo stają się zdobyczą przeciętnego wędkarza. Średniaki ważące przeciętnie poniżej 2kg tworzą często liczne stada i dlatego złowienie nawet kilkunastu nie sprawia kłopotu. Prawdziwe okazy, brunatne giganty, gromadzą się w małe stadka i są wyjątkowo trudne do złowienia.

Wybór akwenu

Choć jest kilka rzek kryjących w swoich odmętach potężne leszcze, to niewątpliwie najlepszymi łowiskami prawdziwych okazów są wody stojące. Duże jeziora i stawy, zbiorniki zaporowe i pożwirowe wyrobiska to najczęściej najlepsze leszczowe miejsca. Prawie każda woda znana z licznych stad leszczy, złożonych z osobników o przeciętnej masie nie przekraczającej 1kg raczej nie kryje w sobie sztuk ważących ponad 3kg. Jeśli więc twoim celem są prawdziwe okazy, powinieneś raczej poszukać łowiska znanego z medalowych sztuk. Gdy złowiono tam tylko kilka wielkich sztuk, nie zniechęcaj się, duże leszcze bardzo rzadko bywają łowione przypadkowo.

Wybór łowiska

Jeśli już znajdziesz wodę, w której żyją medalowe leszcze, wczesnym świtem wybierz się na rekonesans. Wypatrzysz leszcze buszujące tuż pod powierzchnia wody. Zapamiętaj wszystkie chlapnięcia i bąbelki. Swoje łowisko możesz umieścić w dowolnym miejscu takiej leszczowej autostrady. Najlepszym sposobem wyboru łowiska jest sondowanie dna, gdyż na niektórych wodach trudno dostrzec ślady żerowania leszczy. Zabieg ten najlepiej przeprowadzać z łodzi, a jeśli to niemożliwe, należy możliwie dokładnie zrobić to z brzegu. Sondując dno, zwracaj uwagę na wszystko, co może przyciągać leszcze, jak np. podwodne uskoki, przeszkody i głębokie doły. Właśnie w takich miejscach rozpocznij wędkowanie. Wybieraj miejsce usytuowane jak najbliżej brzegu, w którego kierunku wieje wiatr. Zdecydowana większość dużych leszczy łowiona jest w odległości co najmniej 25m od brzegu. Latem i wczesną jesienią duże leszcze są aktywne głównie w porze nocnej i wypływają na żer kilka razy między zmierzchem i świtem. Z nastaniem późnej jesieni przestawiają się na żerowanie w ciągu dnia. W tym czasie najlepsze efekty osiąga się wędkując od wczesnego poranka do południa.

Przynęty i zanęty

Najskuteczniejszymi przynętami na duże leszcze są: białe robaki, poczwarki much, czerwone robaki, rosówki i kukurydza, choć niekoniecznie w takiej własnie kolejności, bo leszcze z różnych łowisk miewaja różne gusta. Zanim rozpoczniesz moczenie kija, przez co najmniej kilka dni zanęcaj swoje łowisko małymi ilościami planowanej przynęty. Regułą jest stosowanie dwóch zanęt. Pierwsza z nich ma za zadanie zatrzymać ryby na łowisku, zaś druga to po prostu próbki przynęty. Dobry zestaw zanętowy mogą stanowić: poczwarki jako główna zanęta zatrzymująca, i jedna lub dwie garści białych robaków, na które później będziesz łowił. Inne kombinacje to: słodka kukurydza i rosówki; zanęta denna i chleb; czerwone i białe robaki. Wielu wędkarzy do głównej zanęty zatrzymującej dodaje drugą np. parzone konopie, ryż czy pszenicę. Trudno określić, jaką ilość zanęty należy wrzucać, ponieważ zależy to od łowiska. Pół litra białych robaków, dwie puszki kukurydzy, 1,5-2kg suchej zanęty dennej można uważać za minimum. Maksymalna ilość powinna być najwyżej dwukrotnie większa. Warto zanęcać każdego dnia o stałej porze, najlepiej o godzinie, o której zamierzasz później rozpocząć nocne łowienie. Zanętę należy każdorazowo umieszczać w tym samym miejscu. Rada: leszcze lubią czosnek. Zamiast dodawać do zanęty zapachu firmowego, wyciśnij sok z kilku ząbków czosnku (przed użyciem rozcieńcz go wodą) - naturalnie jest najlepsze.

Sprzęt i technika

Wybór wędziska jest kwestią indywidualnych upodobań każdego wędkarza. Do łowienia dużych leszczy warto jednak zastosować sztywny kij zaopatrzony w miękką szczytówkę. Sztywność wędziska ułatwi precyzyjne zarzucanie na dużą odległość i skuteczne zacięcie mimo długiej żyłki. Na kołowrotek o stałej szpuli powinieneś nawinąć żyłkę o wytrzymałości 1,8kg. Przypon powinien mieć wytrzymałość 1,6kg. Do łowienia na białe i czerwone robaki lub poczwarki nalepszy będzie haczyk nr.14. Jeśli leszcze stana się bardziej ostrożne, powinieneś użyć mniejszych rozmiarów. Haczyk nr.12 i większe sa dobre do łowienia na chleb, kukurydzę czy rosówki. Do łowienia dużych leszczy doskonale też będzie się nadawał zestaw paternoster, zwłaszcza jeśli ołowianą bombkę zastąpisz koszyczkiem zanętowym. Aby nie przeoczyć żadnego brania, powinieneś użyć wypróbowanych dźwiękowych i świetlnych sygnalizatorów brań. Pamiętaj, że sygnalizator musi być delikatny, bo najlżejszy opór może spłoszyć leszcza. Branie dużego leszcza jest delikatne, a sygnalizuje go zwykle powolne unoszenie się założonego na żyłkę sygnalizatora. Powinieneś zacinać, gdy uniesie się on 13-15cm. Zbyt krótki przypon, stosowany przy tej metodzie, może spowodować, iż ryby będą wypluwały przynętę. Zaplanuj swoja wyprawę tak, aby nad wodą znaleść się na godzinę przed zmrokiem. Pozwoli ci to wrzucić zanętę, przygotować zestaw i spokojnie rozstawić stanowisko. Przed zapadnięceim zmroku spróbuj kilkakrotnie zarzucić zestaw w zanęcone miejsce. W ten sposób nabierzesz wprawy i łatwo powtórzysz to w ciemności. Postaraj się zapamiętać położenie drzew lub słupów na przeciwległym brzegu. Ich sylwetki pomogą ci celnie zarzucać po zmroku.

Mam nadzieję, że pomogłem tym artykułem zebrać wszystkie wiadomości dla wędkarzy lubiących łowić leszcze, i że spróbują tej metody nad wodą.

Codziennie będę dodawał jakieś nowe artykuły poświęcone wędkarstwa, ale jestem nowy i początkujący, to mam nadzieję, że będzie wszystko ok.. :-)

Pozdrawiam

Jak skusić sandacza?

Sandacze - podobnie jak inne ryby - miewają okresy bardzo aktywnego żerowania, ale też czasami nie dają się sprowokować żadną przynętą.W porze aktywności tych drapieżników można je łowić praktycznie przez cały sezon sandaczowy - od początku czerwca do grudnia, gdy temperatury mogą spadać poniżej zera. Sandacze i ich łowcy najbardziej lubią spokojne, wilgotne dni z zachmurzonym niebem. Niesamowite, opalizujące oczy sandacza przystosowane są do polowania w bardzo słabym świetle.W zmąconej wodzie sandacze mogą polować przez cały dzień, lecz gdy toń jest przejrzysta wolą szukać zdobyczy o świcie, a także o zmierzchu i w nocy.

Dobre miejsce

Najlepiej szukać sandaczy nad twardym dnem pokrytym kamieniami, żwirem lub piaskiem. Drapieżniki te wykorzystują na schronienia różnorodne podwodne obiekty w postaci: zatopionych pni, korzeni, drzew, głazów itp.Czyhają za nimi na przepływające ofiary oraz chronią się przed nurtem.W zaczepach często łowi się bardzo duże okazy.W rzekach charakterystycznymi miejscami, w których sandacze lubią przebywać są kamieniste główki (ostrogi). Latem zajmują stanowiska po stronie napływowej, jesienią spotyka się je u szczytu, a pod koniec roku należy ich szukać po zapływowej stronie główki.

Kije, kołowrotki i żyłki

Kije - do łowienia sandaczy z gruntu na przynęty naturalne można z powodzeniem wykorzystać wędzisko karpiowe o długości 3,3-3,6m o akcji pośredniej i krzywej ugięcia około 0,7kg. Dobre jest również wędzisko szczupakowe o podobnej długości i mocy. Pośrednia akcja jest niezbędna, by miękko wyrzucić dość ciężki zestaw gruntowy bez ryzyka przeciążenia kija. Po zacięciu sandacz stara się znaleść schronienie w zaczepach lub zejść do dna. Jeśli jednak uda się go stamtąd wyrwać, stawia mniejszy opór niż w początkowej fazie holu. Sandaczom łowionym w rzekach dodatkowo pomaga nurt w ucieczce, przez co holowanie jest znacznie trudniejsze i trwa zwykle o wiele dłużej. Łowienie sandaczy na przynęty sztuczne wymaga, rzecz jasna, wędziska spiningowego. Powinno ono mieć akcję szczytową i być odpowiednio mocne. Po pierwsze - przynęty spiningowe są lżejsze niż zestawy z przynętą naturalną, wymagają zatem wyrzucenia szczytówką o dużym przyśpieszeniu, by doleciec na potrzebną odległość. Po drugie - sandacz ma twardy pysk. Skoro zacięcie następuje odruchowo, gdy tylko pochwyci przynętę, szansa na wyrwanie przynęty sztucznej z jego pyska jest większa niz przynęty naturalnej na zestawie gruntowym.Żyłki - na łowiska wolne od zaczepów wystarczy żyłka o wytrzymałości około 4kg. Dno niektórych łowisk  pokryte jest jednak ostrymi kamieniami bądź spotyka się na nim kolonie małży. Zmusza to do użycia grubszej żyłki o wytrzymałości około 5kg, mniej narażonej na przetarcie. Lepiej tez w takich warunkach utrzymywać jak najdłuższy odcinek żyłki nad dnem. Bardzo przydatne w spiningu są plecionki i coraz częściej używane linki kompozytowe - mają one niemal zerową rozciągliwość, dzięki czemu umożliwiają skuteczne zacinanie nawet z dużej odległości. Drugą zaletą jest to, że przy takiej samej średnicy plecionki i linki mają o wiele wyższą wytrzymałość. Niestety, nie pozwalają na "odstrzelenie" przynęty wbitej w zaczep, wywołują większe przeciążenia kija oraz wymagają specjalnych węzłów. Do łowienia sandaczy nie zaleca się przyponów stalowych. Jedynym uzasadnieniem ich obecności w zestawie może być możliwość pochwycenia przynęty przez szczupaka. Kołowrotki - do metody gruntowej idealny jest kołowrotek typu baitrunner o stałej szpuli. Pozwala on rybie łatwo wysnuwać  ze szpuli żyłkę bez konieczności pozostawienia otwartego kabłąka - przed zacięciem wystarczy minimalny ruch korbki, by włączyc hamulec. Do tej metody, podobnie jak i do spiningu, dobry jest również kołowrotek  z tzw. hamulcem walki, umożliwiający szybkie reagowanie na gwałtowne odjazdy dużego sandacza.

Przynęty

Sandacze można łowić zarówno na przynęty naturalne , jak i sztuczne. Z tych pierwszych najbardziej popularne są martwa oraz żywa rybka. Martwa rybka - stosowana jest od lat. Jest bardzo skuteczna, chociaż przy silnej presji wędkarskiej czasami lepszy okazuje się żywiec. W odróżnieniu od szczupaków, sandacze nie są smakoszami martwych przynęt pochodzenia morskiego (np. makreli, śledzi lub sardynek). Dobrze za to biorą np. na kawałek węgorza, martwego małego karasia lub ukleję. Optymalna długość martwej przynęty na sandacza wynosi 8-10cm. Powinno się ją umieszczać za pomocą zestawu gruntowego na dnie. Łowiąc na całą martwą rybkę, należy przekłuć jej pęcherz pławny, by nie unosiła sie nad dno. Na przynętę można używać zarówno rybek świeżych, jak i rozmrożonych. Żywiec - żywą rybkę prezentuje się nad dnem na wysokości 30-60cm. Przynęta nie musi być duża bo na drobnicę łowi się nawet największe osobniki. Zestaw z żywcem najlepiej ulokować niedaleko podwodnej przeszkody w pobliżu której prawdopodobieństwo napotkania sandacza jest największe. Patrolujące łowisko sandacze często odwiedzają stoki podwodnych górek, zatopione pnie, ostrogi itd. Występowanie dużej ilości drobnicy znacznie ułatwia trafienie na żerowiska sandaczy - małe ryby sa ofiarami tych drapieżników, co łatwo można zauważyć o zmierzchu. Sandacze gonią drobnicę w kierunku brzegu. Po zauważeniu uciekającej drobnicy warto zarzucić żywca w takim miejscu. Przynęty sztuczne - do tradycyjnych przynęt tego rodzaju należa wahadłówki, obrotówki i woblery prowadzone na głębokości zależnej od warunków łowiska. Nowoczesne to są cykady i bardzo obecnie popularne miękkie przynęty jigowe w nieskończonej liczbie odmian, wielkości i kolorów.

Życzę udanych miejscówek i połowów medalowych sandaczy ..

Pozdrawiam

niedziela, 10 lipca 2011

Wędziska karpiowe

Nie wystarczy po prostu wejść do sklepu i zapłacić za pierwsze wędzisko, jakie poda nam sprzedawca. Wiele z wędzisk dostępnych w sklepach wędkarskich przeznaczonych jest do ściśle określonych celów. Właściwy dobór kija znacznie ułatwia samo łowienie i zapewnia dobre wyniki.
Jednego wędziska można użyć na ogół do kilku technik wędkowania, ale wędzisko przeznaczone np. do łowienia na pływającą skórkę z chleba różni się znacznie swymi właściwościami od wędziska do łowienia na kulki proteinowe zarzucane na zestawie gruntowym.

Materiały na wędziska

Wędziska do łowienia karpi wytwarza się z włókna szklanego, grafitu lub kompozytu szklano-grafitowego.Grafit jest najlżejszy i najsztywniejszy. Obecnie wędziska karpiowe z grafitu są standardem, jakkolwiek często używa się wędzisk kompozytowych. Ścianki niektórych wędzisk wzbogaca się w substancje nadające im różnych właściwości.  
Mata węglowa, z której wykonuje się wedkę, może zawierać biegnące wzdłużnie włókna węgliku krzemu lub ułożone na powierzchni gotowego wedziska włókna boronu oraz tytan. Kevlar to syntetyczny, niezwykle wytrzymały materiał, którego włókna wplata sie w matę weglowa lub owija wokół wędziska - zwiększa to odporność wędziska na złamanie.

Trzy cechy

Wędziska karpiowe różnią się po względem zbieżności, mocy, i długości. Właściwości te należy uwzglednić przy zakupie. 
Zbieżność - może być duża lub nieznaczna. Wędki o małej zbieżności mają miękką akcję paraboliczną i wyginają się w łuk na całej długości. Wędki mocno zbieżne maja akcję szczytową - wygina sie przede wszystkim ich szczytówka na 1/3 długości kija. Buduje się także wędziska o różnych akcjach pośrednich. Moc wędziska - określa się ja za pomocą tzw. testu ugięcia. Mierzy się w tym celu siłę potrzebną do wygięcia szczytówki pod kątem 90 stopni. do dolnika. Im ta siła jest większa, tym kij sztywniejszy. Krzywa ugięcia średnio mocnych wędzisk karpiowych wynosi 0,8 - 0,9 kilograma. 
Długość - waha się w przedziale 3-3,90m.Wędziska krótkie służą  z reguły do łowienia blisko brzegu, wędziskami dłuższymi zarzuca się zestaw na większe odległości.

Jakie wędzisko wybrać?

Wybór kija o odpowiedniej kombinacji cech zależy od techniki łowienia. Zarzucanie miękkich przynęt np. skórki chleba wymaga wędziska dużo bardziej miękkiego niż kij do łowienia na twarde kulki proteinowe. Miękka akcja wybacza wędkarzowi błędy podczas zarzucania przynęty - dzięki temu przynęty rzadziej spadają z haczyka.  
Łowienie z dużej odległości - zwłaszcza na twarde przynęty wymaga mocniejszego kija o akcji szczytowej. Kijami o dużej mocy i akcji szczytowej zarzuca się dokładniej i lepiej się nimi zacina, gdyż mniej energi zużywa się na samo wygięcie kija w łuk. Długim kijem mozna zarzucić na większą odległość niz krótkim i przed zacięciem poderwać więcej żyłki z powierzchni wody. Optymalna długość wędziska karpiowego wynosi 3,90m, ale większość wędkarzy wybiera wędziska krótsze 3,60m. Z jedej strony zapewniaja one kompromis pomiędzy możliwością wykonywania w miarę dalekich rzutów i skutecznym zacinaniem, z drugiej - są wygodne w użyciu.  
Łowienie z bliska - karp walczy na krótkiej żyłce. Długi odcinek żyłki zapewnia znacznie większy zapas elastyczności i amortyzuje szarpnięcia ryby bez zerwania żyłki. Gdy karp jest blisko brzegu rolę amortyzatora przejmuje wędzisko - najlepiej o niewielkiej wartości krzywej ugięcia i akcji parabolicznej. Długie wędzisko jest niewygodne do łowienia przy brzegu. Do podchodzenia ryb w trudno dostępnych łowiskach idealne jest wedzisko o długości 3m, zaś do łowienia z bliska na wygodnym stanowisku lepiej wybrać wędzisko mierzące 3,3m. Miękkie przynęty najlepiej się zarzuca przy brzegu wędką długości 3-3,3m o krzywej ugięcia 0,7-0,8 kg. Do łowienia na twarde kulki proteinowe z odległości ponad 100 m - przeciwnie, potrzeba wędzisko dłuższe 3,6-3,90m o akcji szczytowej i krzywej ugięcia 1,1 - 1,4 kg.

Dobre uzbrojenie

Odpowiednia liczba przelotek zapobiega m.in. przyklejaniu się żyłki do wędziska przy zarzucaniu.Wędka o długości 3,3-3,6m powinna mieć 9-10 przelotek. Gdy wędzisko poddane jest dużemu obciążeniu, żyłka nie może się załamywać na przelotkach pod ostrym kątem. Jeśli tak sie dzieje to nierzadko pęka.Wielkość kąta zależy od liczby i rozmieszczenia przelotek, na ich rozmieszczenie zaś wpływa akcja wędziska. Np.wędziska o akcji szczytowej wymagaja większej liczby przelotek na szczytówce, gdyż właśnie ona najbardziej się wygina pod obciążeniem. Przelotka może mieć stopkę podwójną lub pojedynczą.W pierwszym wypadku jest mocniejsza i odporna na zginanie. Oznacza to jednak również, że do powierzchni wędziska przylega więcej sztywnych metalowych elementów, co wpływa na jego wygięcie. Rękojeści wędzisk karpiowych mają zwykle długość ok. 75cm i są dzielone. Niektórzy wedkarze wolą uchwyty korkowe, inni - wyglądające bardziej nowocześnie wykonane z pianki syntetycznej. Uchwyt kołowrotka jest najczęsciej skręcany. Zanim jednak rozpoczniemy łowienie powinniśmy się zawsze upewnić czy stopka kołowrotka jest mocno dokręcona.

Odrobina troski

Co najmniej raz w roku po zakończeniu sezonu wędkarskiego należy umyć wędzisko ciepłą wodą z mydłem. Trzeba też dokładnie wyszorować i osuszyć rękojeść. Na czystym wędzisku można łatwiej wykryć uszkodzenia - należy dokładnie obejrzeć omotki i uzupełnić warstwę lakieru jeśli to będzie konieczne. Powinno się też wymienić przelotki z uszkodzonymi wkładami oraz omotki mocno obluzowane lub popękane. Szczególną uwagę należy zwrócić na miejsca połączeń sekcji wędziska - mogą pojawić się głębokie zarysowania, a w skrajnych wypadkach wzdłużne pęknięcia.Przyczyna tych uszkodzeń są zwykle ziarna piasku, które gdy dostaną się w miejsca połączeń poszczególnych sekcji, bardzo skutecznie niszczą wędzisko. Niestety, tak uszkodzoną wędkę trudno naprawić samemu. Konieczna będzie wizyta u fachowca, który go naprawi.
Tych kilka prostych zabiegów sprawi, że wędzisko pozwoli holować duże karpie przez wiele sezonów.

Życzę udanych zakupów i rekordowych karpi :-)

Pozdrawiam

Metody i Sprzęt: Łowienie na wolną żyłkę

Łowienie na wolna żyłkę to metoda, w której na żyłce jest tylko haczyk z przynętą.
Zwykle oznacza to zarzucanie na niewielką odległość, bo jedynym obciążeniem jest właśnie haczyk z przynętą.
Nie należy uważać tego za utrudnienie, bo przy brzegu można doskonale połowić, gdyż w tej strefie najczęściej znajdują się naturalne żerowiska i kryjówki ryb.

Korzyści z wolnej żyłki

Łowienie na wolną żyłkę ma przewagę nad dużo popularniejszymi obecnie metodami, takimi jak łowienie z koszyczkiem zanętowym, z elektronicznym wskaźnikiem brań albo ze spławikiem.
Pierwszą i chyba najważniejszą zaletą tej metody jest to, że na żyłce w pobliżu haczyka nie ma niczego, co mogłoby wzbudzać podejrzliwość ryb i w czasie brania stawiać jakikolwiek opór.
Dzięki temu ryby biorą przynętę zdecydowanie i pewnie.
Po drugie, brak dodatkowych elementów na żyłce znacznie ułatwia łowienie wśród wodorostów i innych wodnych przeszkód.
Niema obciążenia, spławika ani koszyczka, które mogłyby utknąć w zaczepach i doprowadzić do utraty ryby.
Dzięki temu unika się stresującej dla wędkarza sytuacji, kiedy zmęczona holem ryba tuż przed wprowadzeniem w podbierak, ostatnim szarpnięciem zawiesza spławik albo koszyczek na jednym wystającym nad wodę patyku.
Po trzecie, sprzęt nie musi być ciężki. Gdy łowi się z większej odległości z dużym obciążeniem- spławikiem lub koszyczkiem, wędzisko i żyłka muszą być na tyle mocne, by wytrzymać przy zarzucaniu.
Podczas łowienia na wolna żyłkę wędka może być delikatna, a żyłka cienka.
Oczywiście bez przesady, nie warto zrywać zestawu za zestawem.
Po czwarte, zbędne są wielkie ilości sprzętu. Wystarczy wędka, przynęta, podbierak, wypychacz lub kleszcze, kilka zapasowych haczyków i podpórka pod wędzisko.
Dzięki temu nie musisz siedzieć w jednym miejscu- możesz przemieszczać się z jednego łowiska na drugie, tym samym zwiększając szansę na spotkanie z rybą.
Po piąte i ostatnie, możesz bezgłośnie zarzucać zestaw i nie płoszyć ryb.

Gdy łowisz na wolna żyłkę i zakładasz przynętę tonącą np.ser, to możesz wyczuć branie wrażliwymi opuszkami palców.

Ostrożnie i cicho

Ostrożność i maskowanie się są niezmiernie istotne w każdym rodzaju polowania, ale w przypadku łowienia na wolną żyłkę jest to szczególnie ważne, ponieważ znajdujesz się blisko swojej zdobyczy i często do niej podchodzisz.
Pamiętaj, jeżeli widzisz rybę, możesz być pewien, że i ona widzi ciebie!
Wkładaj szarobrązową odzież, stąpaj ostrożnie i nie pokazuj się na tle nieba. Spróbuj łowić późnym wieczorem albo wczesnym rankiem, kiedy jesteś najmniej widoczny.

Ryby

Łowienie na wolną żyłkę jest znakomita metodą. W ten sposób można złowić wszystkie gatunki ryb.

KARP - wielu karpiarzy uważa łowienie na wolną żyłkę za przestarzałe. Jednak często widzi się dziś ludzi łowiących karpie bez solidnego sprzętu i ciężarków wyposażenia dodatkowego. A przecież w latach 60. i 70. łowienie karpi na wolna żyłkę było najpopularniejszą metodą.
Wielu znanych specjalistów w łowieniu karpi uważało ten sposób za najlepszy. Dopiero w latach 80. zaczęto używać dużych ciężarków i zestawów włosowych, a wraz z nimi ciężkiego sprzętu. W kilka lat liczba łowców karpi wzrosła 10-krotnie i łowiska "zawędkarzyły się". Pierwsza reakcją ryb była ucieczka jak najdalej od tłumów. Od tamtej pory ciągłe obławianie okolic podwodnych górek i wypłyceń ciężkim sprzętem spowodowało, że w wielu wodach najspokojniejsze miejsca w których karpie szukają schronienia znajdują się tuż przy brzegu. I właśnie tutaj wędkarz łowiący na wolną żyłkę może odnieść sukces. Zarówno łowiąc na przynęty pływające (np. skórki chleba lub herbatniki dla psów ) gdy karpie żerują przy powierzchni, jak i na przynęty tonące (np. kulki proteinowe, ciasta lub ziarna ) , gdy ryby pływają przy dnie.

Kleń i Brzana - to gatunki, które znakomicie łowi się na wolną żyłkę. W czasie niskiego stanu wody nie ma lepszej metody. Płytkie, czyste łowisko wymaga szczególnie ostrożnego podchodzenia, cichego podania przynęty i delikatnego zestawu nie wzbudzającego podejrzeń ryb. Klenie śmiało biorą na przynęty pływające.
Skórka z chleba jest najlepszą przynętą pływającą, warto też spróbować na herbatników dla psów.
Jedną z najlepszych letnich przynęt na klenie jest duży i soczysty, czarny nagi ślimak. Najlepszym sposobem wykorzystania go jest łowienie na wolna żyłkę. Rada - zarzuć tak, by ślimak wpadł do wody z głośnym pluśnięciem i bądź gotowy do natychmiastowego zacięcia - klenie rozpoznają charakterystyczny plusk wpadającego do wody ślimaka i od razu rzucą się na łatwą zdobycz.
Na początku należy trzymać się z daleka od kleni, nie wolno się śpieszyć, ponieważ klenie są bardzo płochliwe, najczęściej po złowieniu jednego klenia pozostałe uciekną.
Wtedy rzuć trochę zanęty i przenieś się w inne miejsce. Zanim złowisz tam kolejnego klenia, stado zwabione zanętą może być już na wcześniej zajmowanym przez ciebie stanowisku.
Co ważne, nie jest to tylko metoda na lato i często sprawdza się także w zimie, zwłaszcza w bezwietrzne, i słoneczne dni.
Jedną z najbardziej emocjonujących wersji łowienia na wolna żyłkę jest polowanie na brzany.
Załóż na haczyk kawałek mielonki albo sera i zarzuć w górę rzeki w korytarz pomiędzy wodorostami lub w miejsce, gdzie nurt jest spokojny, a dno pokrywa żwir. Celuj nieco wyżej  upatrzonego miejsca, bo opadająca  w wodzie przynęta będzie zbliżać się do ciebie. Chwyć opuszkami palców żyłkę między przelotkami, bo brania mogą być ledwo wyczuwalne. Najczęściej jednak są to tak zdecydowane szarpnięcia, że trudno je przegapić.

Wzdręgi - tradycyjnie najlepszą metodą na wzdręgi jest łowienie na wolna żyłkę w letni wieczór tuz przy brzegu. Jako przynęta dobrze sprawdzają się kawałki chleba i też herbatniki dla psów - czasami przynosi to świetne efekty.

Wyczuwanie brań

Niektórzy wędkarze nie chcą łowić na wolna żyłkę, obawiając się, że nie wyczują brania.
Nie ma żadnego spławika ani tez obciążenia to skąd więc wiadomo czy ryba już wzięła przynętę i co dzieje się na końcu żyłki? Bez obaw - przy wolnej żyłce brania są tak dynamiczne i wyraźne (zwłaszcza brzan i kleni), że nie można ich przegapić.
Gdy łowisz na przynęty pływające na powierzchni dokładnie widzisz, czy ryba bierze czy nie, dlatego żadne wskaźniki nie są potrzebne.
Jeśli łowisz tonącymi przynętami w spokojnej wodzie, oprzyj wędkę na podpórce umożliwiającej swobodne przesuwanie się żyłki, a na żyłce, między dolnikiem wędziska a pierwszą przelotką zamocuj kapsel (w nocy z folia odblaskową).
Kiedy masz tak przygotowany zestaw, możesz spokojnie czekać na branie.
W bezwietrzne dni wystarczy obserwować ruch żyłki między powierzchnią wody a wędką.

Mam nadzieję, że z mojego artykułu skorzystają również inni, i w czasie nad wodą będą mogli stosować tą metodę połowu, szczególnie w małych rzeczkach..

Życzę dużej ilości brań i dużych okazów..

piątek, 8 lipca 2011

Jaka Wędka na poszczególne gatunki ryb?

Dobrze dobrane wędzisko i zestaw pozwala nam odpowiednio poprowadzić przynętę, sprowokować rybę do ataku, skutecznie ją zaciąć i wyholować. 
Jak można się domyślać, nie ma uniwersalnego zestawu na który łowi się wszystkie gatunki ryb.

Oto niektóre wędziska:

Wędziska Okoniowe
Okonie to gatunek, który nie osiąga dużych rozmiarów. Najczęściej łowi się sztuki o długości do 30 centymetrów. Na takie ryby najlepszymi przynętami są niewielkie paprochy o ciężarze od 1 – 4 gramów, które z kolei wymuszają zastosowanie żyłki o średnicy nie przekraczającej 0,18 mm. Poza tym okonie nie należą do ryb, które bardzo agresywnie atakują przynętę i wyrywają kij z ręki. Ich brania najczęściej sygnalizowane są lekkim puknięciem lub zatrzymaniem przynęty. Dlatego też wędzisko do połowu okoni powinno być delikatne (najlepiej do 7 albo góra 10 g. wyrzutu ) . Jego cienka szczytówka musi zapewniać pełną kontrolę nad przynętą i wskazywać brania. Do połowu okoni z brzegu stosuje się najczęściej wędziska o długości 2,7 – 3 m. Ich akcja przy zarzucaniu przynęty i zacięciu powinna być szczytowa, podczas holu ryby przechodząca w średnią. Oczywiście sprawdzają się również paraboliczne wędziska, jednak ich miękka akcja np. podczas prowadzenia przynęty szybkimi skokami, łagodzi o spowalnia pracę wabika. Podczas łowienia okoni techniką „z opadu” brania wyczuwamy na wędce (na dolniku wędziska) jako delikatne puknięcia. Zacięcie powinno być energiczne, ale niezbyt mocne. Okonie mają kruche pyski i zbyt silny hol lub za mocne zacięcie mogą być przyczyną zerwania ryby.

Wędziska Kleniowe
Klenie kochają szybki nurt. Łowi się je przede wszystkim w rzekach o średnim lub mocnym uciągu wody. Ryby te są również niezwykle ostrożne i płochliwe, aby więc je skutecznie łowić, musimy się dobrze ukryć. Dlatego na klenie najlepsze są wędziska długie, od 3 do 4 metrów. Jeżeli użyjemy krótszego kija i schowamy się w pewnej odległości od brzegu, to trudno nam będzie poprowadzić przynętę. Klenie łowi się najczęściej na małe i średnie przynęty. Są nimi agresywnie pracujące woblery o długości 3-6 cm, błystki obrotowe (do nr 2) i nieco rzadziej gumki, i w okresie wiosenno letnim dobre są sztuczne owady powierzchniowe- chrabąszcze. Do takich przynęt stosuje się żyłki o średnicy od 0,16 do 0,20 mm. Ze względu na bardzo dynamiczne brania kleni, często wyrywające kij z ręki, wędziska do połowu tych ryb muszą być na tyle miękkie, żeby zamortyzować gwałtowny atak i nie dopuścić do urwania żyłki. Jednocześnie trzeba pamiętać, że kleniowe przynęty stawiają w nurcie duży opór i zbyt miękkim wędziskiem nie zatniemy ryby.

Wędziska Szczupakowe
Polując na szczupaki, musimy pamiętać, że w każdej chwili może zaatakować nawet duża sztuka. Poza tym szczupaki łowi się najczęściej wśród zatopionych drzew, krzaków, trzcin i roślinności podwodnej. By nie dopuścić o wpłynięcia zaciętej ryby w zaczepy, często będziemy zmuszeni do holu siłowego.Właśnie dlatego wędzisko na szczupaki powinno być mocniejsze.Najlepiej sprawdzają się kije o długości 2,7-3 m., ciężarze wyrzutu do 30 gramów i średniej bądź szczytowej akcji. W większości łowisk na szczupaki stosuje się przynęty do 15 gramów. Jednak bywają okresy, że ryby te lepiej reagują na małe kilku gramowe wabiki. Można wtedy użyć kija na klenie. Podczas połowu szczupaków zestaw powinien być zabezpieczony przyponem wolframowym lub stalką.

Wędziska Sandaczowe
Sandacze mają bardzo twarde, trudne do przebicia haczykiem pyski. Dlatego podczas holu często się wypinają. Sprzyja temu również zastosowanie zbyt miękkiego wędziska i żyłki, która jest rozciągliwa. Poza tym po zacięciu sandacze, gwałtownie potrząsając pyskiem, starają się pozbyć słabo zahaczonej przynęty. Sandaczowe przynęty prowadzi się najczęściej skokami po dnie. Szybkie poderwanie wabika z jednoczesnym zwinięciem luzu żyłki i kontrolowany opad to jedna z najskuteczniejszych metod sprowokowanie tego drapieżnika do ataku. Branie wyczuwane jest na dolniku jako charakterystyczne puknięcie. Aby zacięcie było skuteczne, trzeba je wykonać bardzo energicznie i mocno. Tylko wtedy haczyk wbije się w pysk ryby. Wędziska na sandacze muszą być mocne i sztywne. Ich akcja powinna być szczytowa. Tylko takimi kijami można doskonale prowadzić i czuć przynętę np. średnią lub dużą gumę obciążoną główkami o wadze 6-25 gramów.


Co to jest wędkarstwo? Rodzaje wędkarstwa..

Artykuł wyjaśnia pojęcie "wędkarstwo" i jego rodzaje, oraz opisuje na czym polega każdy rodzaj wędkarstwa. Ciekawy i pouczający artykuł. Mam nadzieję, że zainteresuje czytelników :-) ..


Wędkarstwo – rodzaj hobby, zajęcia rekreacyjnego i sportu polegający na łowieniu ryb na wędkę.

Wyróżnia się sześć rodzajów wędkarstwa – w każdym z nich używa się innej, odpowiedniej metody wędkowania i przystosowanej do wybranej techniki łowienia wędki:

1)      Wędkarstwo morskie
2)      Wędkarstwo muchowe
3)      Wędkarstwo podlodowe
4)      Wędkarstwo spinningowe
5)      Wędkarstwo spławikowo-gruntowe
6)      Trolling

Wędkarstwo morskie – to rodzaj wędkarstwa, w którym poławia się ryby morskie na wędkę z pokładu łodzi, z brzegu plaży lub z nabrzeża portowego. Zazwyczaj, pod tym pojęciem rozumie się wędkarstwo kutrowe, polegające na łowieniu z pokładu łodzi.

Wędkarstwo muchowe – metoda wędkowania, która polega na poławianiu ryb na sztuczną muszkę.
Wędkarz, muszkarz, posługuje się tu wędką muchową wędką zaopatrzoną w kołowrotek muchowy oraz jednym z trzech rodzajów specjalnej linki nazywanej także sznurem. Podstawowe rodzaje linek muchowych to pływająca (ten rodzaj używany jest najczęściej), tonąca (używa się; linek tonących z różną szybkością, od kilku do kilkunastu centymetrów na sekundę) oraz pośrednia (która może pełnić funkcję; pływającej lub powoli tonącej, w zależności od techniki prowadzenia sznura i jego uprzedniego przygotowania do połowu przy pomocy specjalnych smarów). Są też sznury pływające z tonącymi końcówkami o długości do kilku metrów. Do sznura, dowiązany jest przypon składający się ze związanych ze sobą kilku odcinków coraz cieńszych żyłek, na końcu którego wiąże się sztuczną przynętę, którą jest na ogół imitacja owada, zwana muszką, sporządzona przez uwiązanie na haczyku kombinacji piór, nici i innych materiałów (np. przędzy, sierści, sztucznych włókien czy gąbki). W wędkarstwie muchowym zwykle nie stosuje się obciążenia, choć ciężar muszki rzadko przekracza ułamek grama. Wędkarz zarzuca muszkę wykorzystując ciężar i bezwładność sznura oraz sprężystość wędziska.

Wędkarstwo podlodowe to rodzaj hobbyi sportu, polegający na połowie ryb spod lodu. Praktykowane na zamarzniętych akwenach. Zasady połowu w Polsce regulowane są przez Polski Związek Wędkarski, zawarte w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb PZW

Spinning – metoda sportowego połowu ryb na wędkę przy użyciu wędki, kołowrotka i sztucznej przynęty polegająca na naprzemiennym zarzucaniu jej i ściąganiu za pomocą kołowrotka. Wędkarz wykonuje także wabiące ruchy wędziskiem tak, aby ruch przynęty jak najbardziej przypominał ruch chorej, przestraszonej rybki. Metoda spinningowa służy przede wszystkim do połowu ryb drapieżnych (sandaczy, szczupaków, okoni, sumów itd.) Ostatnio jednak niektórzy wędkarze wyspecjalizowali się w łowieniu na spinning ryb, które zazwyczaj odżywiają się pokarmem roślinnym i bezkręgowcami np. wzdręg.

Wędkarstwo spławikowo-gruntowe – to rodzaj hobby i sportu, polegający na połowie ryb z brzegu lub łódki. Wędkarz do połowu ryb używa wędki (wędek). Metoda spławikowa polega na zamocowaniu na żyłce łownej: spławika, obciążenia spławika, aby unosił się na wodzie i jednocześnie zanurzył przynętę na odpowiednią głębokość i haczyka. Metoda tylko gruntowa polega na zamocowaniu na żyłce łownej tylko ciężarka i haczyka (ew. koszyczek na zanętę). W metodzie gruntowej stosuje się różne systemy wabienia ryb zanętą umieszczoną w tzw. koszyczku zanętowym. Zasady połowu w Polsce regulowane są przez Polski Związek Wędkarski, zawarte w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb PZW.

Trolling – metoda połowu ryb drapieżnych polegająca na ciągnięciu wędką przynęty na żyłce lub lince za łodzią. Ruch przynęty imituje ruch ryby i prowokuje do ataku. Przez pewien czas metoda była zakazana w Polsce, obecnie dozwolona.
Bardzo popularna przy połowie ryb morskich, skuteczna również w wodach śródlądowych.

MAM NADZIEJĘ ŻE POMOGŁEM NIEKTÓRYM WYTŁUMACZYĆ I OPISAĆ RÓŻNE METODY POŁOWU , A SZCZEGÓLNIE TYM CO DOPIERO ZACZYNAJĄ PRZYGODĘ Z WĘDKARSTWEM..

Ryby Słodkowodne - część 2

Atlas Polskich Ryb

Część 2

Ryby Drapieżne:


SZCZUPAK (esox lucius L) ( Rodzina Szczupakowate )

Występowanie: szczupak występuje w stawach i wyrobiskach, jeziorach, zb. zaporowych, rzekach średnio nizinnych, rzekach wielkich nizinnych.

Morfologia: bardzo silnie wydłużone, bocznie słabo ścieśnione ciało, o przesuniętej daleko ku tyłowi płetwie grzbietowej. Brak płetwy tłuszczowej. Płetwy grzbietowa i odbytowa ustawiona naprzeciw siebie. Płetwa ogonowa rozwidlona. Długa głowa, o pysku uformowanym w kształcie kaczego dzioba. Szeroki otwór gębowy, szczęka dolna wysunięta do przodu. Szczęki, łuki podniebienne oraz język są silnie uzębione, na dolnej szczęce duże spiczaste kły. Wzdłuż ciała 110-130 małych łusek. Linia boczna kilkakrotnie przerywana. Ubarwienie bardzo zmienne, co zależy od charakteru zamieszkiwanej wody. Grzbiet brązowy lub zielonkawy, boki jaśniejsze z ciemnymi poprzecznymi plamami. Na głowie podłużne smugi. Brzuch białawy do żółtawego. Płetwy grzbietowa, ogonowa i odbytowa z nieregularnymi ciemnymi plamami. Jednoroczne ryby, przebywające w silnie zarośniętych roślinnością przybrzeżnych rejonach zbiornika są najczęściej jasnozielone. Samce osiągają maksymalnie długość 100 cm, samice do 150 cm. Mogą żyć kilkanaście i więcej lat.

Żerowanie: świeżo wylęgłe szczupaki odżywiają się zooplanktonem. W miarę wzrostu aczynają polować, głównie na obunogi z rodzaju Gammarus, by przy długości 4 cm rozpocząć odżywianie się wyłącznie rybami. Dorosłe szczupaki zjadają również dostające się do wody małe zwierzęta lądowe (szczury, myszy, żaby i inne) oraz młode ptaki wodne.

Rozmnażanie: szczupak odbywa tarło na przybrzeżnych płyciznach, w temperaturze wody 2-5ºC. Wczesny, przypadający na surowe warunki okres tarła ma swoje głębokie uzasadnienie, gdyż: dorosłe szczupaki po tarle mogą się dokarmić łatwymi do upolowania tarlakami innych gatunków ryb, odbywających rozród w kilka tygodni później, mały narybek w szóstym tygodniu po wylęgu ma do dyspozycji bogatą bazę pokarmową w postaci wylęgu ryb karpiowatych.

Tarło odbywa się najczęściej w miejscach płytkich (0,6-1,2m), zacisznych, osłoniętych przed falowaniem, z wodną roślinnością. Samica szczupaka składa ikrę w kilku porcjach podczas jednego dnia. Ikra szczupaka jest przezroczysta w kolorze bursztynowym, mało kleista i słabo przytwierdza się do podłoża. Ma średnicę około 2,5-2,7mm i wyraźną, pomarańczową plamkę żółtkową. Samice wytwarzają około 30-40 tyś. ziaren ikry na 1 kg masy swego ciała. Przy temperaturze około 8,5°C wylęg szczupaka następuje po 19 dniach od zapłodnienia. Larwy opadają na dno, by tam przyczepione do traw mogły wykształcić otwór gębowy, pokrywy skrzelowe i płetwy. Młody szczupak rozwija się około dwu tygodni, tyle trwa okres rozwoju larwalnego. Maleńkie, lecz całkiem już wykształcone rybki spływają wtedy z wodą z tarlisk i rozpoczynają samodzielne żerowanie, polując na skorupiaki planktonowe i larwy owadów.

Rada wędkarska
Szczupak jest rybą bardzo wysoko cenioną przez wędkarzy i mimo dość ościstego mięsa także doskonałą rybą konsumpcyjną. Łowiąc szczupaki należy pamiętać o obowiązującym wymiarze i okresie ochronnym.

Szczupak okres ochronny: od 1 stycznia do 30 kwietnia.

Szczupak wymiar ochronny: 45 cm *Okręg Katowicki PZW - 50 cm

Szczupak dobowy limit połowu: 3 szt.

SANDACZ (lucioperca lucioperca L) ( Rodzina Okoniowate )


Występowanie: stawy i wszelkiego rodzaju wyrobiska, jeziora, zbiorniki zaporowe, rzeki średnie nizinne, rzeki wielkie nizinne, przybrzeżne strefy Morza Bałtyckiego.

Morfologia: wyciągnięte, szczupakowate ciało o długim, spiczastym pysku i szerokim, końcowym otworze gębowym. Szczęki nierówno uzębione (małe szczotkowate zęby, a między nimi duże zęby chwytne). Wieczko skrzelowe z małym kolcem. Przedpokrywowa kość wieczka skrzelowego ząbkowana. Rozstaw oczu odpowiada średnicy oka lub jest mniejszy. Małe łuski grzebykowe, 80-97 wzdłuż linii bocznej. Policzki nagie lub tylko częściowo pokryte łuskami. Dwie prawie jednakowej długości płetwy grzbietowe. Pierwsza z 13-15 twardymi promianiami. W drugiej płetwie grzbietowej od 1 do 2 twardych promieni i 19-23 miękkich. Płetwa odbytowa z 2 twardymi i 11-13 miękkimi promieniami. Grzbiet ciemny zielonkawy do szarego. Boki jasne. U młodych ryb z 8-10 ciemnymi poprzecznymi pręgami (u ryb starszych są słabiej widoczne). Brzuch białawy. Na płetwach grzbietowych rzędy ciemnych punktów. Na płetwie ogonowej małe, czarne plamy. Długość 40-70 cm, maksymalnie 130 cm.

Żerowanie: wylęg i narybek sandacza odżywia się planktonem, potem fauną denną, a po osiągnięciu długości 5 – 10cm przechodzi na drapieżny tryb życia - zjada larwy ważek, pojedyncze ośliczki, larwy chruścików, żaby, często także dżdżownice. Morfologia ryby - wąskie gardło, sprawia, iż podstawowym pokarmem dorosłego sandacza są stynki i ukleje, czasami małe leszcze i karpie. Sandacz odżywia się dwa razy w ciągu doby. Najlepiej żeruje w nocy.

Rozmnażanie: samotnik, unikający silnie zarośniętych roślinnością przybrzeżnych miejsc, polujący głównie w strefie wolnej wody. Lubi zbiorniki o twardym dnie i mętnej wodzie. Występuje również w rzekach o słabym prądzie, jednak nie toleruje wód z niską zawartością tlenu (nie mniej niż 3,5 ml tlenu rozpuszczonego w litrze wody). Jego populacje są liczne w zbiornikach z niskim pogłowiem szczupaka (konkurencja pokarmowa). Na tarło wstępuje do starorzeczy lub spokojnych zatok większych rzek. Przed złożeniem ikry samiec buduje gniazdo. Miejsce wybrane na twardym podłożu oczyszcza z ruchomych, mulistych cząstek tak dokładnie, że ukazują się korzenie wodnych roślin. Średnica gniazda wynosi około 0,5 m. Jest ono zakładane w stosunkowo płytkim miejscu (0,5 do 1,5 m głębokości). Tarło - kwiecień do maja (przy temperaturze wody powyżej 9°C). Kleista ikra o średnicy 1-1,5 mm (150000-200000 na kilogram ciężaru ciała samicy) przyczepia się pojedynczo (często również zbrylona) do znajdujących się w gnieździe pędów roślin, korzeni oraz gałęzi. Samiec pilnuje gniazda, oczyszczając ikrę z osadzającego się na niej namułu. Okres inkubacji jaj wynosi około tygodnia. W pierwszych dniach po wylęgu młode ryby odżywiają się zawartością woreczka żółtkowego. Trzymają się w pobliżu powierzchni wody. Samice zazwyczaj rosną szybciej od samców, ale dojrzewają płciowo dopiero w wieku 3-5 lat. Samce dojrzewają w 3-4 roku życia przy długości ciała 35-45 cm.

Sandacz okres ochronny: od 1 stycznia do 31 maja

Sandacz wymiar ochronny: 45 cm

Sandacz dobowy limit połowu: 3 szt. razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, pstrągiem potokowym, szczupakiem, brzaną.

OKOŃ (perca fluviatilis, L) ( Rodzina Okoniowate )


Występowanie: stawy i wyrobiska, jeziora, zb. zaporowe, rzeki górskie, rzeki średnie nizinne, rzeki wielkie nizinne, płytkie wody przybrzeżne Bałtyku.

Morfologia: ciało mniej lub silniej wygrzbiecone, co jest zależne od warunków troficznych, panujących w zamieszkiwanej przez ryby wodzie. Pysk tępy z. szerokim, końcowym otworem gębowym. Wieczko skrzelowe w tylnej części spiczasto wyciągnięte i zakończone mocnym kolcem. Małe łuski grzebykowe, 58-67 wzdłuż linii bocznej. Dwie płetwy grzbietowe. Pierwsza z 13-17 twardymi promieniami, druga z 1-2 twardymi 1 13-16 miękkimi. W płetwie odbytowej 2 twarde i 8-10 miękkich promieni. Grzbiet ciemnoszary do niebieskawego lub zielonooliwkowego. Boki jaśniejsze z 6-9 ciemnymi, poprzecznymi, pojedynczymi lub rozwidlającymi się prążkami. Brzuch od białego do czerwonawego, o srebrzystym połysku. Przy tylnej krawędzi pierwszej płetwy grzbietowej występuje czarna plama. Płetwy brzuszne i odbytowa czerwonawe. Samce są intensywniej wybarwione niż samice. Długość 25-30 cm, maksymalnie 51 cm.

Żerowanie: narybek początkowo odżywia się planktonem, później organizmami bezkręgowymi, a w momencie gdy najbardziej żarłoczne osobniki w stadzie młodych okoni, żyjących w trudnych warunkach, osiągają odpowiednie rozmiary (10-15cm), natychmiast zaczynają odżywiać się mniejszymi od siebie rybami. Nie gardzą przy tym przedstawicielami własnego gatunku. Jeżeli w danym zbiorniku występują już cierniki, to wtedy one stanowią główną zdobycz młodych drapieżców. Niektóre okonie, mające dziesięć do dwunastu centymetrów długości, są już prawdziwymi rybami drapieżnymi. Z drugiej jednak strony ciągle jeszcze potrafią zaspokajać głód, ryjąc w mule lub zawzięcie polując na ośliczki.

Rozmnażanie: dojrzałość płciową okoń osiąga w trzecim roku życia. W kwietniu i maju, gdy woda osiągnie temperaturę około 6°C, samica składa około trzydziestu tysięcy ziaren ikry, która układa się na podwodnej roślinności w formie charakterystycznych, długich na 2 metry taśm. Ikra okoni składana jest w płytkich i przeważnie silnie zarośniętych miejscach. Podczas upalnych miesięcy letnich, gdy stada okoni osiągają dojrzałość płciową, zaczynają przystępować do tarła. Świeżo wykluty narybek już w pierwszym roku swojego życia może osiągnąć długość 6, a nawet 8 centymetrów. Jeżeli rok po roku następują po sobie upalne lata, to wkrótce liczebność populacji tych ryb staje się tak wielka, że dla wielu z nich zaczyna brakować pożywienia. Cały dostępny pokarm naturalny błyskawicznie znika w milionach pysków wiecznie głodnych garbusów wielkości dłoni. W tym właśnie momencie niektóre okonie zaczynają odczuwać nieodpartą chęć kanibalizmu i przestawiają się na pokarm złożony wyłącznie z osobników własnego gatunku. Z punktu widzenia psychiki człowieka jest to odrażający proceder, jednak matka natura wie co robi. Dzięki kanibalizmowi, rozrośnięta populacja okoni szybko przerzedza się. Równowaga zostaje zachowana.

Rada wędkarska
Okonie łowi się na wędkę stosunkowo łatwo. Biorą przez cały rok, szczególnie dobrze jednak od lipca do października, przy wysokiej temperaturze wody. Używa się zarówno spinningu, jak i gruntówki. Przynętami sztucznymi mogą być obrotówki, wahadłówki, woblery i twistery. Z przynęt naturalnych poleca się martwe rybki, rosówki, czerwone robaki, a także rybie filety.

Okoń okres ochronny: nie ma

Okoń dobowy limit połowu: nie ma


SUM (Silurus glanis) ( Rodzina Sumowate )


Występowanie: sum występuje w jeziorach, zb. zaporowych, rzekach średnich nizinnych, rzekach wielkich nizinnych.

Morfologia: silnie wyciągnięte, bezłuskie, pokryte śluzem ciało. Głowa szeroka, grzbieto-brzusznie spłaszczona. Trzon ogonowy silnie ścieśniony w płaszczyznach bocznych. Otwór gębowy duży, końcowy. Szczęki z gęstymi, szczotkowatymi, drobnymi zębami. Na górnej szczęce 2 bardzo długie wąsy. Na spodniej stronie głowy 4 znacznie krótsze wąsy. Linia boczna pełna. Płetwa grzbietowa bardzo mała, licząca 3-5, odbytowa zaś 84-92 promieni. Jest ona bardzo długa i łączy się z płetwą ogonową. Pierwszy promień płetwy piersiowej jest pogrubiony, spiczasty i na tylnej krawędzi ma piłkowany grzebień. Pęcherz pławny otwarty. Grzbiet niebieskawo-czarniawy, brązowy lub zielonkawy. Boki jaśniejsze, ciemno marmurkowate. Strona brzuszna brudnobiała z czerwonawym poblaskiem. Przeciętna długość wynosi 100 do 200 cm, maksymalna 300 cm (150 kg). Według dawnych przekazów sumy osiągały wiek ponad 100 lat. Pozostawmy to bez komentarza, jednak pewnym jest, że ryba ta dożywa kilkudziesięciu lat.

Żerowanie: w młodości plankton i małe zwierzęta denne. Rośnie bardzo szybko. Osiągnąwszy długość 30 cm odżywia się małymi rybami. Później jego pokarmem stają się ryby większe (miętus, leszcz, węgorz). Nie gardzi również żabami, traszkami, rakami, ptactwem wodnym i małymi ssakami (piżmaki, myszy). W wieku dorosłym jest groźnym drapieżnikiem.

Rozmnażanie: sum osiąga dojrzałość płciową między trzecim, a szóstym rokiem życia, przy temperaturze wody 18C, co dla naszych wód oznacza okres od maja do czerwca, a nawet lipca, sum odbywa tarło. Wypływa wtedy z głębokich toni i niewielkimi stadami ciągnie na rzeczne mielizny o silniejszym prądzie, a w jeziorach ku wygrzanym brzegom. Najpierw 3-4 samce „zalecają” się do jednej samicy – trwa swoista pogoń za „narzeczoną”. Niektórzy obserwatorzy twierdzą nawet, że samica przyzywa wtedy samców „kwokaniem”, przypominającym nieco rechotanie żab. Sum składa ikrę (średnicy 2,0-2,5mm) na podłożu roślinnym, na głębokości 40-50cm. Po 7-10 dniach z ikry wykluwają się małe sumy, które przez pierwsze dni pozostają w gnieździe, żywiąc się drobinami iłu i wodnych roślin. Później stopniowo odpływają w różnych kierunkach, co zbiega się często z opadaniem wód wiosennego przyboru. Młode sumy początkowo rosną bardzo szybko i po 30-40 dniach osiągają już długość ciała dochodzącą do 15cm, po 4-5 miesiącach ważą 400-600g, a przez pierwsze 5 lat ich waga podwaja się mniej więcej co roku tak, że 3-letni drapieżnik waży 2-2,5kg i mierzy 70cm, 4-letni osiąga już ciężar 4-5kg, a 5-letni - 8-9kg.

Rada wędkarska
Sum ze względu na swe pokaźne wymiary, siłę i waleczność, a także smaczne mięso, jest rybą wyjątkowo wysoko cenioną przez wędkarzy. Najlepiej bierze latem, od czerwca do września. Do połowu należy używać mocnego wędziska z bardzo wytrzymałą żyłką i stalowym przyponem. Przynętę - martwą lub gumową rybkę, duży wobler, pęczek rosówek, albo kawałek smażonej wątroby - podaje się jak najbliżej dna. Zaciętego, dużego suma nie tak łatwo wyholować. Trzeba zwykle posłużyć się w tym celu hakiem lądowniczym. Można też mocno chwycić go dłonią, najlepiej w ochronnej rękawicy, wkładając kciuk do paszczy tak, by pozostałe palce obejmowały od spodu żuchwę.

Sum okres ochronny: 1 listopada do 30 czerwca w rzece Odrze od ujścia rzeki Warty do granicy z wodami morskimi od 1 marca do 31 maja.

Sum wymiar ochronny: 70 cm

Sum dobowy limit połowu: 1 szt.

BOLEŃ (aspius aspius, L) ( Rodzina Karpiowate )


Występowanie: boleń występuje w rzekach wielko nizinnych, rzekach średnio nizinnych.

Morfologia: długie, wyciągnięte, bocznie nieco spłaszczone ciało. Głowa spiczasta, oczy małe. Szeroki, końcowo położony otwór gębowy. Nieco wysunięta szczęka dolna ma na końcu garbikowate zgrubienie, chowające się we wgłębieniu szczęki górnej. Łuski małe, 64-76 wzdłuż linii bocznej. W płetwie grzbietowej 10-11 promieni, w odbytowej 15-18. Krawędź płetwy odbytowej sierpowato wcięta. Zęby gardłowe dwurzędowe, 3.5-5.3. Ubarwienie grzbietu oliwkowozielone z niebieskawym połyskiem. Boki jaśniejsze, żółto lśniące. Strona brzuszna srebrzyście biała. Płetwy piersiowe, brzuszne oraz odbytowa są czerwonawe. Długość 50-75 cm, maksymalnie 120 cm (ciężar 12 kg).

Żerowanie: boleń - niewielkie, młode osobniki do 40cm. długości, żyją w stadach i odżywiają się przede wszystkim wodnymi bezkręgowcami – chruścikami i jętkami – tylko w niewielkim stopniu uzupełniając dietę wylęgiem innych ryb. Duże bolenie polują nie tylko na ukleje. Atakują jelce, klenie, a nawet płocie. W spokoju pozostawiają tylko ryby o wysokim ciele – krąpie i leszcze. Boleń poluje nie tylko przy powierzchni wody, równie często atakuje ryby przebywające przy dnie: kiełbie i świnki.

Rozmnażanie: dojrzałość płciową bolenie ryby osiągają w wieku 4-5 lat, czyli po osiągnięciu średnio 35cm długości, stąd jego wymiar ochronny 40cm. Samica boleń o długości 55cm składa ok.160,000, a osobniki większe do 480,000 ziaren ikry. Tę wielkość osiąga boleń w 9 roku
i jest to uznawane za wzrost szybki, co może w skali ichtiologicznej jest słuszne, gdyż np. kuzyn bolenia - kleń, długość 32cm osiąga dopiero w 13 roku.

Rada wędkarska
Boleń jest rybą wysoko cenioną przez wędkarzy. Łowiąc go na spinning stosuje się zarówno małe błystki obrotowe, jak i wahadłowe. Przy połowie bolenia metodą muchową używa się dużych suchych lub mokrych much ze skoczkami. Powinny być uzbrojone solidnymi hakami i imitować małe rybki.

Boleń okres ochronny: 01.01 – 30.04

Boleń wymiar ochronny: 40 cm

Boleń dobowy limit połowu: 3 szt.  razem z karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną, pstrągiem potokowym .

LIPIEŃ (thymallus thymallus L) ( Rodzina Lipieniowate )


Występowanie: w szybko płynących, dobrze natlenionych wodach o stałym mineralnym podłożu. Rozsiedlony bardzo nieregularnie w zachodniej, środkowej i wschodniej Europie. W krajach skandynawskich spotykany również w jeziorach. Jego populacja uległa w wielu miejscach znacznemu zmniejszeniu.

Morfologia: ciało umiarkowanie wyciągnięte, bocznie ścieśnione, o małej głowie i spiczastym pysku. Łuski małe, 74-96 wzdłuż linii bocznej. Płetwa tłuszczowa pomiędzy wysoką płetwą grzbietową a płetwą ogonową. Mały otwór gębowy może sięgać do przedniej krawędzi oka. Szczęka górna wysunięta do przodu. Obydwie szczęki mają drobne zęby. Płetwa grzbietowa rozpoczyna się daleko przed nasadą płetw brzusznych. U samca płetwy grzbietowa, odbytowa oraz brzuszna są większe niż u samicy. Strona grzbietowa zielononiebieska lub niebieskawoszara, boki i brzuch w kolorze od srebrzystobiałego do mosiężnego, w okresie tarła z purpurowym odblaskiem. Na grzbiecie i bokach znajdują się nieregularnie rozmieszczone czarne plamy. Szara płetwa grzbietowa ma 4-5 rzędów czerwonawych, okrągłych plam. Długość 25-35 cm, maksymalnie 60 cm.

Żerowanie: lipień żywi się bezkręgowcami, głównie larwami owadów oraz owadami zbieranymi z powierzchni wody. Nie gardzą również robakami, ślimakami i małymi rybami.

Rozmnażanie: lipień dojrzewa płciowo w 3 lub 4 roku życia. Od marca do czerwca, w okresie tarła, podejmuje krótkie wędrówki, poszukując żwirowych tarlisk z dobrze natlenioną wodą, które znajduje przeważnie w niedużych dopływach. Często w jednym gnieździe składa jaja kilka samic - są to zazwyczaj miejsca o silnym prądzie. Jaja po zapłodnieniu przykrywane są żwirem. Okres inkubacji ikry lipienia trwa około dwóch tygodni. Składają jaja o średnicy od 3 do 4 mm (3000-6000 sztuk).

Rada wędkarska
Lipień ceniony jest szczególnie przez wędkarzy łowiących na sztuczną muchę. Wędkarze użwają głównie małych suchych much lub nimf. Spiningiści stosują małe błystki obrotowe. Za najlepszy czas do połowu lipienia uważa się maj i jesień. Należy przy tym pamiętać o przestrzeganiu obowiązujących okresów i wymiarów ochronnych. Mięso lipienia łatwo się psuje, złowione ryby należy zatem możliwie szybko przyrządzić i zjeść lub zamrozić, najlepiej oczywiście darować życie i wypuścić.

Lipień okres ochronny: od 1 marca do 31 maja

Lipień wymiar ochronny: 30 cm

Lipień dobowy limit połowu: 3 szt. razem z boleniem, karpiem, pstrągiem potokowym, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną.

PSTRĄG POTOKOWY (salmo trutta fario) ( Rodzina Łososiowate )

Występowanie: rzeki i jeziora o piaszczystym i żwirowym podłożu. Od Hiszpanii przez całą Europę aż do Uralu.

Morfologia: ciało wyciągnięte, w zależności od charakteru wody mniej lub bardziej wygrzbiecone i bocznie spłaszczone, z szerokim trzonem ogonowym. Płetwa tłuszczowa pomiędzy płetwą grzbietową i ogonową. Łuski drobne, 110-120 wzdłuż linii bocznej, 14-19 (najczęściej 16) pomiędzy płetwą tłuszczową a linią boczną (łącznie z leżącymi na niej łuskami). Głowa o tępo zakończonym, szeroko wciętym pysku, sięgającym tylnej krawędzi oka; 2-5 górnych i dolnych wyrostków filtracyjnych pierwszego łuku skrzelowego jest guzkowatych, środkowe są pałeczkowate. Na płytce lemiesza znajduje się 2-6 zębów, na trzonie 9-18 umieszczonych najczęściej w dwóch rzędach. Tylny brzeg płetwy ogonowej jest u młodych ryb owalnie wcięty. U dorosłych jest prawie prosty. Ubarwienie bardzo zmienne, zależnie od miejsca przebywania. Najczęściej od zielonkawego do brązowawego. Na bokach, tak powyżej, jak i poniżej linii bocznej, plamy ciemne oraz czerwone z białą obwódką. Płetwa tłuszczowa jasna, czerwono cętkowana. Młode ryby mają 6-9 ciemnych poprzecznych plam. Długość 20-40, maksymalnie 50 cm.

Żerowanie: małe, różnorodne organizmy zwierzęce, również owady fruwające ponad powierzchnią wody, w starszym wieku głowacze i inne małe ryby. 

Rozmnażanie: do tarła pstrągi ryby przystępuje jesienią, podejmując krótkie, z reguły kilkukilometrowe, wędrówki do niewielkich dopływów ze żwirowym dnem. Do zagłębień w piasku samice składają od 1000 do 1500 jaj koloru żółtopomarańczowego, z których potomstwo wylęga się po kilku miesiącach. Larwy tuż po wylęgu mają duży woreczek żółtkowy.

Tarło pstrąga tęczowego odbywa się w różnym okresie i ciągnie się od grudnia do maja. W dnie rzeki samica wraz z samcem wykopują uderzeniami ogona dużą jamę, w którą samica składa od 1600 do 2000 ziaren ikry.
Rada wędkarska
Pstrąg potokowy jest wysoko ceniony przez wędkarzy nie tylko z powodu smacznego mięsa, ale też dlatego, że jego połów wymaga zastosowania wyrafinowanej techniki. Szczególnie eleganckie jest łowienie na sztuczną muchę. Podczas wędkowania należy zawsze przestrzegać obowiązujących przepisów.

Pstrąg okres ochronny: w przypadku pstrąga potokowego od 1 września do 31 stycznia w rzece Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia rzeki San, w rzece San i jej dopływach oraz w rzece Odrze i jej dopływach od granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w rzece Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach od 1 września do 31 grudnia. Okres ochronny dla pstrąga tęczowego nie obowiązuje.

Pstrąg wymiar ochronny: dla pstrąga potokowego - o 25 cm w Wiśle i jej dopływach od jej źródeł do ujścia Sanu, w Odrze i jej dopływach do granicy państwowej z Republiką Czeską do ujścia rzeki Bystrzycy oraz w Bystrzycy i jej dopływach. W pozostałych wodach -do 30 cm. Brak wymiaru ochronnego dla pstrąga tęczowego.

Pstrąg dobowy limit połowu: pstrąg potokowy - 3 szt. razem z boleniem, karpiem, lipieniem, amurem, sandaczem, szczupakiem, brzaną. Pstrąga tęczowy – 4 szt.

ŁOSOŚ (salmo salar L) ( Rodzina Łososiowate )


Występowanie: łosoś żyje w dwóch środowiskach: początkowo rzeki górskie, rzeki wielkie nizinne; docelowo: morze.

Morfologia: łosoś ma ciało wydłużone o smukłym trzonie ogonowym ze stosunkowo małą, spiczastą głową i szerokim wycięciem gębowym, sięgającym tylnej krawędzi oka. Dorosłe osobniki posiadają nieregularne, czarne plamy na górnej połowie ciała. Boki są szarosrebrzyste.

Żerowanie: łososie ryby są rybami drapieżnymi, choć rodzaj jego pokarmu zależy od środowiska, w którym żyje. Początkowo - w wodzie słodkiej, łosoś żywi się skorupiakami planktonowymi i larwami owadów, później także rybami, w morzu - wyłącznie rybami, takimi jak śledzie i dobijaki.

Rozmnażanie: łosoś to typowa ryba anadromiczna tzn. wędrująca na czas rozrodu z mórz do rzek. W czasie tej wędrówki łosoś kieruje się zapachem wody w miejscu, w którym przyszły na świat. W trakcie przekraczania granicy wód słodkich i słonych w ich organizmach dokonują się zmiany biochemiczne i fizjologiczne. Podczas wędrówki nie pobierają pokarmu. Tarło odbywa się jesienią, w zimnej, dobrze natlenionej wodzie o silnym prądzie. Ikra w liczbie do 30 000 ziaren jest składana do jamek wygrzebanych przez samicę w piaszczystym lub kamienistym dnie. Larwy łososia o długości około 2 cm wykluwają się wiosną. Młode osobniki spędzają w rzekach 2-3 lata, następnie wędrują do morza, przybierając wówczas barwę szarozieloną na grzbiecie i srebrzystobiałą na bokach i brzuchu. W morzu łosoś spędza kolejne 2-3 lata, po czym wracają do tej samej rzeki na tarło.

Okres ochronny: łosoś - w rzece Wiśle i jej dopływach powyżej zapory we Włocławku od 1 października do 31 grudnia, w pozostałym okresie obowiązuje zakaz połowu łososia w czwartki, soboty i niedziele, na odcinku rzeki Wisły od zapory we Włocławku do jej ujścia od 1 grudnia do końca lutego; w okresie od 1 marca do 31 sierpnia obowiązuje zakaz połowu w piątki, soboty i niedziele, w pozostałych rzekach od 1 października do 31 grudnia.

Łosoś wymiar ochronny: 35 cm

Łosoś dobowy limit połowu: 2 szt. razem z trocią

DODATKOWO RYBAMI DRAPIEŻNYMI SĄ RÓWNIEŻ: KLEŃ, JAŹ, BRZANA, WĘGORZ - które są opisane w 1 części Atlasu Ryb ;-) ..

Informacje na temat wszystkich ryb zostały zebrane z książki i też dodane z myśli..